Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

PZU a kredyt obrotowy w rachunku bieżącym — czy bank może zablokować limit po obwieszczeniu dnia układowego?

Bozena_1981 | 2026-04-16 16:07
Prowadzę sprawy finansowe w spółce z o.o. z branży dystrybucji materiałów budowlanych i jesteśmy na etapie postępowania o zatwierdzenie układu. Po obwieszczeniu dnia układowego bank zablokował nam możliwość korzystania z kredytu obrotowego w rachunku bieżącym, mimo że limit był odnawialny i wynosił 250 tys. zł. Przed obwieszczeniem mieliśmy opóźnienie w spłacie odsetek na około 8 tys. zł, ale sam limit był regularnie wykorzystywany do płatności za towar. Teraz bank twierdzi, że sam fakt otwarcia restrukturyzacji zwiększa ryzyko i zapowiada wypowiedzenie umowy kredytowej. Problem jest praktyczny, bo bez tego limitu trudno nam opłacać bieżące dostawy i realizować zamówienia od stałych klientów. Czy w PZU bank może po obwieszczeniu dnia układowego jednostronnie zablokować dostępny limit kredytu obrotowego albo wypowiedzieć umowę tylko z powodu restrukturyzacji? Jak taki kredyt traktuje się w spisie wierzytelności, jeśli część zadłużenia powstała przed dniem układowym, a część wynika z bieżącego korzystania z rachunku?

Dyskusja (6)

JulitaRolnikPlock 2026-04-16 17:16
Tu dużo zależy od zapisów umowy kredytowej i od tego, czy bank potraktował samo obwieszczenie jako przesłankę wypowiedzenia albo wstrzymania finansowania. Sprawdzaliście, czy blokada jest formalnie uzasadniona opóźnieniem w odsetkach, czy samym PZU?
BartekLodz 2026-04-16 18:34
Tu bym ostrożnie rozdzielił dwie rzeczy: samo obwieszczenie dnia układowego nie zawsze automatycznie oznacza, że bank może „wyłączyć” limit, ale dużo zależy od treści umowy kredytowej i tego, czy opóźnienie w odsetkach było już naruszeniem warunków finansowania. Przy kredycie w rachunku bieżącym banki często traktują limit jako dostępny tylko przy braku zaległości i braku zdarzeń pogarszających sytuację kredytową. Z drugiej strony, w PZU ochrona przed wypowiedzeniem kluczowych umów może mieć znaczenie, więc blokada limitu nie musi być oczywista, jeśli umowa nadal formalnie trwa. Czy bank powołał się pisemnie na konkretny zapis umowy albo regulaminu?
Adam84 2026-04-16 18:49
Czy blokada była opisana przez bank jako wypowiedzenie umowy, wstrzymanie dostępności limitu, czy tylko techniczna blokada środków po obwieszczeniu? To może mieć znaczenie, bo przy kredycie w rachunku bieżącym banki często rozróżniają istniejące zadłużenie od dalszej możliwości ciągnięcia limitu. Z opisu nie wynika też, czy w umowie była klauzula pozwalająca bankowi wstrzymać finansowanie przy opóźnieniu w odsetkach albo przy rozpoczęciu procedury restrukturyzacyjnej. Te 8 tys. zł zaległych odsetek przed dniem układowym też może być dla banku argumentem, nawet jeśli kapitał nie był przeterminowany. Istotne może być również, czy limit był faktycznie już wykorzystany, czy chodziło o możliwość dalszego zadłużania się po obwieszczeniu. Bez treści umowy i pisma z banku trudno ocenić, czy bank działał automatycznie na podstawie zapisów umownych, czy szerzej zinterpretował skutki postępowania. Czy bank podał konkretną podstawę blokady w piśmie albo wiadomości z systemu?
Iza_94 2026-04-16 20:09
Odpowiedź
Odpowiedź do: Adam84
Adam84 dobrze to rozróżnia, bo u nas w podobnej sytuacji bank nie wypowiedział od razu umowy, tylko zablokował dalsze ciągnięcie limitu i zostawił istniejące saldo jako zadłużenie do rozliczenia w układzie. Macie od banku pismo, w którym pada konkretna podstawa tej blokady?
RafalRolnik 2026-04-17 08:41
Odpowiedź
Odpowiedź do: Adam84
Adam84 dobrze rozdziela te dwie rzeczy, bo samo obwieszczenie dnia układowego nie zawsze oznacza automatyczne wypowiedzenie limitu, a bank mógł potraktować to jako wstrzymanie dalszego finansowania przy pozostawieniu dotychczasowego zadłużenia do rozliczenia. Jak dokładnie bank nazwał tę blokadę w piśmie albo komunikacie w bankowości elektronicznej?
NorbertRestruktWarszawa 2026-04-17 09:02
Odpowiedź
Odpowiedź do: RafalRolnik
RafałRolnik, też bym to rozdzielał, bo u nas w podobnej sytuacji bank nie wypowiedział od razu umowy, tylko technicznie odciął możliwość dalszego ciągnięcia z limitu. Na wyciągu nadal wisiało zadłużenie z rachunku bieżącego, ale każda próba zejścia niżej była blokowana przez system. Bank tłumaczył to wzrostem ryzyka po obwieszczeniu i wcześniejszą zaległością odsetkową, mimo że kapitał nie był po terminie. Dopiero po rozmowie z opiekunem wyszło, że oni traktują niewykorzystaną część limitu jako nowe finansowanie, a nie jako coś, co spółka ma zagwarantowane bez względu na PZU. W praktyce różnica jest duża, bo formalnie umowa jeszcze żyje, ale płynnościowo firma zostaje bez poduszki. U nas pomogło dopiero pisemne stanowisko banku, bo wcześniej każdy na infolinii mówił trochę co innego. Sprawdziłbym przede wszystkim, czy blokada wynika z konkretnego paragrafu umowy, czy tylko z wewnętrznej decyzji ryzyka po obwieszczeniu. Czy bank dał wam to na piśmie jako blokadę limitu, czy tylko wyszło przy próbie wykonania przelewu?