Restrukturyzacja gospodarstwa czy wniosek o upadłość, gdy brakuje już płynności?
Rafal_w_terenie
|
2026-04-19 21:32
Piszę z perspektywy praktyka, bo coraz częściej widzę gospodarstwa, które jeszcze normalnie pracują, ale finansowo są już na granicy. Rolnik ma kredyty, zaległości u dostawców i raty za sprzęt, a jednocześnie sezon wymaga dalszych zakupów, więc decyzja nie jest prosta. Zastanawiam się, gdzie realnie przebiega granica między sytuacją, w której warto jeszcze próbować restrukturyzacji, a momentem, gdy rozsądniej składać wniosek o upadłość. Czy sama utrata płynności i brak zgody banku na odroczenia wystarcza, żeby myśleć o upadłości, czy najpierw zawsze warto sprawdzić układ z wierzycielami? Interesuje mnie też, jak sądy i doradcy patrzą na gospodarstwo, które ma majątek w ziemi i maszynach, ale bieżąco nie jest w stanie obsłużyć zobowiązań.
Dyskusja (0)
Brak komentarzy w tym wątku.