Restrukturyzacja w Łodzi przy zaległościach w ZUS i urzędzie skarbowym – od czego zacząć?
RafalDoradca
|
2026-05-22 20:47
Prowadzę małą firmę usługową w Łodzi i przez spadek zleceń narosły mi zaległości wobec ZUS oraz urzędu skarbowego. Nie mam jeszcze wypowiedzianych wszystkich umów, ale zaczynam tracić płynność i obawiam się, że za chwilę nie będę w stanie regulować bieżących kosztów. Czy w takiej sytuacji restrukturyzacja w Łodzi ma sens i od czego realnie powinienem zacząć?
Dyskusja (6)
KrzysiekRolnikPlock
2026-05-22 22:49
Restrukturyzacja może mieć sens, jeśli firma nadal ma realne przychody albo szansę je odzyskać, bo sama procedura nie rozwiąże problemu, gdy biznes już trwale nie zarabia. Zacząłbym od policzenia, ile dokładnie wynoszą zaległości w ZUS i skarbówce, jakie są bieżące koszty stałe oraz które umowy jeszcze generują przychód. Przy zaległościach publicznoprawnych ważne jest też sprawdzenie, czy są już zajęcia, tytuły wykonawcze albo pisma o egzekucji, bo to mocno wpływa na tempo działania. W praktyce często rozważa się postępowanie o zatwierdzenie układu, bo pozwala dość szybko uporządkować rozmowy z wierzycielami, ale trzeba mieć sensowną propozycję spłaty. ZUS i urząd skarbowy nie znikną z układu magicznie, ale można próbować ułożyć spłatę tak, żeby firma nie udusiła się od razu. Im wcześniej się za to zabierzesz, tym większa szansa, że nie dojdzie do całkowitej utraty płynności i wypowiedzenia kluczowych umów. Dobrze też oddzielić chwilowy problem z płynnością od sytuacji, w której firma od kilku miesięcy dokłada do każdego zlecenia. Masz już jakieś pisma egzekucyjne z ZUS albo urzędu skarbowego?
Sebastian_Rolnik
2026-05-23 08:43
Odpowiedź
Odpowiedź do: KrzysiekRolnikPlock
Krzysiek dobrze zwrócił uwagę na te realne przychody, bo bez tego trudno ocenić, czy jest jeszcze z czego układać spłatę. Ja bym najpierw doprecyzował, czy te zaległości w ZUS i urzędzie skarbowym są już objęte jakimiś upomnieniami, tytułami wykonawczymi albo zajęciami, czy to na razie etap narastających zaległości. To robi dużą różnicę, bo inaczej wygląda sytuacja, gdy da się jeszcze rozmawiać spokojnie, a inaczej gdy wchodzi egzekucja. Istotne jest też, czy firma ma podpisane umowy lub stałych klientów, z których w najbliższych miesiącach mogą wejść pieniądze. Jeśli spadek zleceń jest chwilowy, to restrukturyzacja może być narzędziem do złapania oddechu, ale trzeba znać konkretne kwoty i terminy. Przydałoby się też policzyć, ile miesięcznie brakuje do pokrycia kosztów, a nie tylko ile wynosi całe zadłużenie. Bez tego łatwo podjąć decyzję na wyczucie, a potem okazuje się, że problem jest większy niż sama zaległość w ZUS i skarbówce. Na jakim etapie są teraz te długi, masz już zajęcia albo pisma o egzekucji?
Dorota_Biznes
2026-05-22 22:54
Dużo zależy od tego, jak duże są zaległości i czy one już są objęte jakimiś upomnieniami albo egzekucją. Sama restrukturyzacja może mieć sens, jeśli firma nadal ma szansę zarabiać, tylko chwilowo brakuje płynności. Przy ZUS i skarbówce ważne jest też, czy bieżące składki i podatki jeszcze da się opłacać, bo to często pokazuje, czy problem jest przejściowy, czy już głębszy. Na start dobrze byłoby policzyć realnie, ile miesięcznie wpływa, ile wychodzi i które zobowiązania są najbardziej pilne. Istotne jest też, czy kontrahenci płacą terminowo, czy masz zamrożone pieniądze w fakturach. W Łodzi znajdziesz doradców restrukturyzacyjnych, ale zanim z kimś porozmawiasz, dobrze mieć konkretne liczby, bo bez tego trudno ocenić opcje. Czy zaległości wobec ZUS i urzędu są już po wszczęciu egzekucji?
Pawel94
2026-05-23 08:41
Odpowiedź
Odpowiedź do: Dorota_Biznes
Dorota dobrze zwróciła uwagę na rozróżnienie między chwilowym brakiem płynności a firmą, która już realnie nie ma z czego działać. Jeśli usługi nadal mogą przynosić przychód, to restrukturyzacja może dać czas na poukładanie zaległości wobec ZUS i urzędu skarbowego, zanim sprawa wejdzie głębiej w egzekucję. Na start zebrałbym kwoty zaległości, terminy, pisma z urzędów i sprawdził, czy da się utrzymać bieżące składki oraz podatki, bo to mocno wpływa na dalsze rozmowy. Masz już jakieś zajęcia konta albo tylko upomnienia?
Tomek_88
2026-05-23 08:59
Restrukturyzacja może mieć sens, zwłaszcza jeśli firma jeszcze działa i masz szansę utrzymać przychody, bo przy zaległościach w ZUS i skarbówce liczy się szybkie uporządkowanie kwot, terminów i tego, co jesteś w stanie płacić na bieżąco. Masz już zajęcia egzekucyjne albo na razie tylko wezwania i zaległości?
Zosia_Rolnik
2026-06-03 20:32
U mnie problem zaczął się podobnie, najpierw ZUS i skarbówka, potem opóźnienia u dostawców i człowiek cały czas gasił pożary. Restrukturyzacja ma sens, jeśli firma jeszcze działa i są realne przychody, tylko trzeba to złapać zanim wszystko stanie. Ja zacząłem od spisania wszystkich zaległości, terminów, umów i tego, ile faktycznie wpływa miesięcznie na konto, bez zakładania optymistycznych scenariuszy. Dopiero wtedy było widać, czy da się rozmawiać o układzie z wierzycielami, czy to już tylko odwlekanie problemu. ZUS i urząd skarbowy nie znikną, ale w restrukturyzacji można uporządkować rozmowy i przestać działać chaotycznie. W Łodzi znajdziesz doradców, ale przed rozmową dobrze mieć konkretne liczby, bo inaczej spotkanie kończy się ogólnikami. U mnie największą ulgą było samo ustalenie, które płatności są krytyczne dla dalszego działania firmy. Masz jeszcze stałe zlecenia, które dają przewidywalny wpływ co miesiąc?