Czy restrukturyzacja w Warszawie ma sens po wypowiedzeniu leasingu na samochody firmowe?
Basia_z_notatnika
|
2026-05-26 08:45
Prowadzę niewielką spółkę usługową w Warszawie i mamy problem z leasingiem na trzy samochody, które są potrzebne do bieżącej pracy. Zaległość wynosi trochę ponad dwa miesiące, a leasingodawca wysłał już pismo o wypowiedzeniu umów i wezwaniu do zwrotu aut. Jednocześnie firma ma jeszcze przychody z kilku stałych zleceń, tylko płatności od kontrahentów mocno się przesunęły. Czy w takiej sytuacji restrukturyzacja może być jeszcze w ogóle brana pod uwagę, jeśli wypowiedzenie leasingu już zostało doręczone? Zastanawiam się, czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem w Warszawie i jak taki temat wygląda od strony samego rozpoczęcia postępowania.
Dyskusja (8)
GabrielaPlockRestrukt
2026-05-26 10:41
Restrukturyzacja może mieć sens, jeśli firma nadal ma realne przychody i problem wynika głównie z opóźnionych płatności, ale przy wypowiedzianym leasingu liczy się szybka reakcja i rozmowa z leasingodawcą. Czy auta są już formalnie odebrane, czy na razie jest tylko wezwanie do zwrotu?
Zenon_90
2026-05-26 11:30
Odpowiedź
Odpowiedź do: GabrielaPlockRestrukt
Gabriel dobrze zwrócił uwagę na moment, w którym jest sprawa, bo czym innym jest samo wypowiedzenie i wezwanie, a czym innym faktyczny odbiór aut. Jeśli spółka ma stałe zlecenia i da się pokazać, że pieniądze są opóźnione, a nie że biznes już nie działa, to restrukturyzacja może być argumentem do rozmowy o cofnięciu wypowiedzenia albo rozłożeniu zaległości. Przy leasingu czas działa mocno na niekorzyść, bo po odebraniu samochodów trudniej będzie utrzymać bieżącą pracę firmy. Macie już wyznaczony termin odbioru aut?
KacperLodzRolnik
2026-05-26 13:44
Odpowiedź
Odpowiedź do: GabrielaPlockRestrukt
Gabriel dobrze zwrócił uwagę na etap sprawy, bo co innego samo pismo o wypowiedzeniu i wezwaniu do zwrotu, a co innego faktyczne odebranie aut. Przy trzech samochodach potrzebnych do bieżącej pracy utrata leasingu może od razu uderzyć w możliwość zarabiania, więc to nie jest tylko kwestia jednej zaległej faktury. Jeśli spółka nadal ma stałe zlecenia i problem wynika głównie z przesuniętych płatności, to restrukturyzacja może być jakimś argumentem w rozmowie o zatrzymaniu wypowiedzenia albo ułożeniu spłaty. Tylko trzeba uważać na czas, bo leasingodawcy często działają schematycznie i po przekazaniu sprawy dalej dużo trudniej się dogadać. Z mojego doświadczenia sama obietnica wpływów od kontrahentów bywa za mało konkretna, lepiej mieć daty, kwoty i propozycję wpłaty części zaległości. Ważne też, czy wypowiedzenie było już skuteczne zgodnie z umową i czy była wcześniej możliwość zapłaty w dodatkowym terminie. Przy Warszawie akurat dostęp do doradców jest spory, ale kluczowe będzie szybkie ustalenie, czy te auta da się jeszcze utrzymać w firmie. Czy leasingodawca wyznaczył już konkretną datę odbioru samochodów?
KrzysiekRolnikPlock
2026-05-26 18:45
Odpowiedź
Odpowiedź do: KacperLodzRolnik
Kacper, tu faktycznie kluczowe jest, czy leasingodawca tylko wysłał wypowiedzenie, czy już ruszył z realnym odbiorem aut, bo przy takiej firmie te samochody mogą być elementem dalszego zarabiania. Czy była już jakaś rozmowa z leasingodawcą o spłacie zaległości albo cofnięciu wypowiedzenia po uregulowaniu części długu?
OlaBiznes
2026-05-27 22:18
Tu dużo zależy od tego, czy wypowiedzenie już skutecznie zamknęło umowy, czy jest jeszcze pole do rozmowy o cofnięciu wypowiedzenia po spłacie części zaległości. Przy restrukturyzacji istotne będzie też, czy spółka ma realny bieżący cashflow i czy te stałe zlecenia faktycznie pokryją raty oraz inne koszty po opóźnionych płatnościach. Sam fakt, że auta są potrzebne do pracy, może mieć znaczenie, ale leasingodawca zwykle patrzy przede wszystkim na zaległość i wiarygodny plan spłaty. Czy w piśmie od leasingodawcy jest podany konkretny termin zwrotu samochodów?
Edyta84
2026-05-28 07:04
Restrukturyzacja może mieć sens, jeśli spółka nadal ma realne przychody i problem wynika głównie z opóźnionych płatności, a nie z trwałego braku rentowności. Samo wypowiedzenie leasingu nie zamyka tematu, ale czas ma tu duże znaczenie, bo po odebraniu aut trudniej będzie utrzymać bieżące zlecenia i przekonać wierzycieli do układu. Przy trzech samochodach potrzebnych do pracy dobrze byłoby szybko ustalić, czy da się jeszcze rozmawiać z leasingodawcą o cofnięciu wypowiedzenia albo spłacie zaległości w ratach. Czy macie już konkretne terminy wpływu zaległych płatności od kontrahentów?
Jakub_81
2026-06-03 10:42
Ma to sens do sprawdzenia, bo przy leasingach czas działa mocno na niekorzyść, zwłaszcza gdy już jest wypowiedzenie i wezwanie do zwrotu aut. Sama restrukturyzacja nie zawsze „odkręca” temat automatycznie, ale może dać argument do rozmów z leasingodawcą i uporządkowania zaległości. Kluczowe będzie to, czy spółka realnie ma z czego płacić bieżące raty i nadrabiać zaległość, gdy kontrahenci w końcu zapłacą. Jeśli auta są potrzebne do wykonywania zleceń, to ich utrata może tylko pogłębić problem z przychodami. Dobrze też sprawdzić, czy leasingodawca dopuszcza cofnięcie wypowiedzenia po spłacie zaległości albo zawarcie ugody. W Warszawie jest sporo kancelarii od takich spraw, ale liczy się szybka reakcja, bo po odbiorze aut pole manewru będzie mniejsze. Pytanie, czy leasingodawca wyznaczył już konkretny termin zwrotu samochodów?
WojtekRestrukt
2026-06-04 07:11
Auta są już fizycznie odebrane przez leasingodawcę, czy na razie jest tylko wypowiedzenie i wezwanie do zwrotu? To robi dużą różnicę, bo przy samym piśmie czasem jest jeszcze pole do rozmowy albo szybkiego działania.