Restrukturyzacja w Łodzi przy zagrożeniu wypowiedzeniem leasingu – kiedy złożyć wniosek?
Kamil_w_trasie
|
2026-06-04 22:00
Prowadzę firmę transportową w Łodzi i coraz częściej spotykam się z sytuacją, w której zaległości wobec leasingodawcy zaczynają zagrażać dalszemu funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Czy w przypadku ryzyka wypowiedzenia umów leasingowych zasadne jest rozpoczęcie restrukturyzacji jeszcze przed formalnym rozwiązaniem umów? Interesuje mnie, jak sąd w Łodzi może oceniać taki moment złożenia wniosku, zwłaszcza gdy firma nadal generuje przychody, ale płynność jest już mocno ograniczona. Czy samo zagrożenie utratą pojazdów wykorzystywanych do działalności może być istotnym argumentem przy otwarciu postępowania? Chciałbym też wiedzieć, czy praktycznie ma znaczenie, że zobowiązania leasingowe są kluczowe dla kontynuowania pracy firmy.
Dyskusja (3)
JulitaRolnikPlock
2026-06-04 22:36
Kluczowe będzie chyba to, na jakim etapie są zaległości i czy leasingodawca już wysłał wezwanie albo zapowiedź wypowiedzenia. Sąd może inaczej patrzeć na sytuację, gdy firma jeszcze normalnie działa i próbuje uprzedzić utratę pojazdów, a inaczej gdy umowy są już rozwiązane i flota praktycznie wypada z działalności. W transporcie moment złożenia wniosku ma duże znaczenie, bo leasingowane auta często są podstawą przychodów. Czy macie już formalne wezwanie do zapłaty z terminem pod rygorem wypowiedzenia?
Hubert_Doradca
2026-06-04 22:41
Moim zdaniem nie trzeba czekać na formalne wypowiedzenie leasingu, bo wtedy często jest już dużo trudniej utrzymać ciągłość działalności. Sąd raczej patrzy na to, czy problemy są realne i czy firma ma jeszcze sensowną perspektywę układu, a nie tylko na sam fakt, czy umowy zostały już rozwiązane. Trzeba jednak uważać, bo sama groźba wypowiedzenia jednej umowy może być za mało, jeśli nie widać szerszych kłopotów z płynnością. Masz już wezwania do zapłaty od leasingodawcy albo tylko opóźnienia w ratach?
MalgorzataWarszawaDoradca
2026-06-04 22:51
Restrukturyzację zwykle łatwiej uzasadnić jeszcze przed wypowiedzeniem leasingu, bo wtedy można pokazać realne zagrożenie niewypłacalnością i próbę ochrony przedsiębiorstwa, a nie tylko reakcję po utracie kluczowych pojazdów. W Łodzi sąd będzie raczej patrzył na konkrety: wysokość zaległości, znaczenie leasingu dla działalności i to, czy firma ma realny plan dalszego funkcjonowania.