Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Zmiana doradcy w trakcie sprawy - jak to wygląda w praktyce?

Ela_od_bilansu | 2026-06-07 21:46
Mam sytuację u klienta, gdzie postępowanie już trwa, ale współpraca z doradcą restrukturyzacyjnym zaczęła się mocno rozjeżdżać. Problem nie jest tylko w komunikacji, ale też w tym, że część ustaleń dotyczących wierzycieli i dokumentów wygląda inaczej niż była omawiana na początku. Zastanawiam się, czy na tym etapie w ogóle da się bezpiecznie zmienić osobę prowadzącą sprawę, czy jeśli doradca pełni już funkcję nadzorcy albo zarządcy, to robi się z tego formalnie dużo większy temat. Nie chodzi mi o konflikt dla samego konfliktu, tylko o ryzyko, że taka zmiana opóźni postępowanie albo zostanie źle odebrana przez sąd czy wierzycieli. Czy ktoś przerabiał podobną zmianę w trakcie sprawy i wie, na co trzeba uważać od strony praktycznej?

Dyskusja (9)

GabrielaPlockRestrukt 2026-06-08 05:15
Na takim etapie najważniejsze jest chyba rozdzielenie, czy mówimy jeszcze o doradcy „zewnętrznym”, czy już o osobie pełniącej formalną funkcję w postępowaniu, bo wtedy zmiana nie jest zwykłą decyzją organizacyjną. Przy rozjazdach w ustaleniach z wierzycielami warto najpierw spisać konkretnie, co było ustalone, co trafiło do dokumentów i gdzie pojawiły się różnice, żeby nie robić zmiany w emocjach. Do poczytania w temacie jest ten materiał: Czy można zmienić doradcę restrukturyzacyjnego w trakcie sprawy?, bo dość jasno rozróżnia doradcę, nadzorcę i zarządcę oraz ryzyka proceduralne. Czy klient ma już postanowienie sądu albo obwieszczenie, w którym ta osoba jest wskazana formalnie?
MirekRestrukt 2026-06-09 10:18
Odpowiedź
Odpowiedź do: GabrielaPlockRestrukt
Dokładnie, tu nie wrzucałbym wszystkiego do jednego worka, bo czym innym jest zmiana osoby, która pomagała przygotować sprawę, a czym innym ruszanie nadzorcy albo zarządcy już po formalnym wejściu w postępowanie. Przy takich rozbieżnościach najpierw spisałbym konkretnie, co było ustalone, co faktycznie poszło do wierzycieli i gdzie są braki w dokumentach. Dopiero na tej podstawie da się ocenić, czy zmiana pomoże, czy tylko dołoży zamieszania proceduralnego.
Lucyna_Plock 2026-06-10 22:52
Odpowiedź
Odpowiedź do: MirekRestrukt
Też bym najpierw uporządkowała, na jakim etapie formalnie jest sprawa i jaką dokładnie funkcję pełni ta osoba. Jeśli to był tylko doradca pomagający przygotować dokumenty, zmiana jest zwykle prostsza, ale przy nadzorcy albo zarządcy robi się już temat proceduralny i trzeba uważać, żeby nie narobić szkody klientowi. Dobrze jest też zebrać na piśmie, co było ustalone, co się rozjechało i które dokumenty lub wierzyciele są sporne.
PiotrRolnik 2026-06-08 18:09
Moim zdaniem najpierw trzeba rozdzielić, czy mówimy o doradcy jako osobie pomagającej “z boku”, czy o kimś już formalnie ustanowionym jako nadzorca albo zarządca. Tego pierwszego da się zmienić praktycznie umownie, ale przy funkcji w postępowaniu wchodzi sąd i trzeba uważać, żeby nie zrobić bałaganu w terminach i dokumentach. Jeśli ustalenia z wierzycielami zaczynają się rozjeżdżać, to ja bym najpierw zebrał wszystko na piśmie i dopiero z tym konsultował zmianę, bo sama niechęć do współpracy może nie wystarczyć. Podobny watek byl tez tutaj: Wspólnicy blokują decyzję o restrukturyzacji.
Edyta84 2026-06-09 22:48
Da się zmienić doradcę, ale dużo zależy od tego, jaką dokładnie funkcję już pełni w postępowaniu, bo inaczej wygląda zwykła zmiana pełnomocnika/doradcy, a inaczej sytuacja z nadzorcą czy zarządcą ustanowionym formalnie. Ja bym najpierw zebrała na piśmie wszystkie rozbieżności i sprawdziła akta oraz zakres umocowania, żeby nie zrobić przerwy w czynnościach albo nie pogubić terminów. Przy takich niejasnościach zmiana czasem jest mniejszym ryzykiem niż dalsze prowadzenie sprawy bez zaufania, ale trzeba ją dobrze proceduralnie przygotować.
KacperLodzRolnik 2026-06-10 07:23
Da się zmienić doradcę, ale dużo zależy od tego, w jakiej dokładnie roli on już występuje w sprawie, bo czym innym jest zwykłe doradztwo, a czym innym funkcja nadzorcy albo zarządcy. Na tym etapie uważałbym przede wszystkim na terminy, ciągłość dokumentów i to, czy sąd/wierzyciele nie dostaną sprzecznych informacji. Jeśli ustalenia zaczęły się rozjeżdżać, to moim zdaniem warto najpierw spisać konkretnie, co jest niezgodne, a dopiero potem rozmawiać z kimś nowym o przejęciu sprawy.
MartynaLodz 2026-06-11 15:38
Da się zmienić doradcę w trakcie sprawy, ale dużo zależy od tego, w jakiej dokładnie roli już występuje: zwykły doradca „z boku” to co innego niż nadzorca albo zarządca ustanowiony formalnie. Ja bym najpierw zebrała na piśmie wszystkie rozbieżności i sprawdziła, czy zmiana wymaga decyzji sądu albo zgody w ramach postępowania, bo tu łatwo zrobić sobie problem proceduralny. Sama utrata zaufania jest ważna, ale kluczowe jest, żeby przejęcie dokumentów i komunikacji z wierzycielami nie rozwaliło terminów.
Tomek_88 2026-06-12 07:58
Da się to zrobić, ale dużo zależy od tego, jaką dokładnie funkcję ta osoba już pełni w postępowaniu. Inaczej wygląda zwykła zmiana doradcy „od konsultacji”, a inaczej gdy jest już nadzorcą albo zarządcą, bo wtedy wchodzą decyzje sądu i ryzyko opóźnień. Ja bym najpierw zebrał wszystkie rozbieżności na piśmie i sprawdził, czy problem da się formalnie udokumentować, bo sama utrata zaufania może być za mało konkretna.
Aneta96 2026-06-12 23:23
Da się zmienić, ale dużo zależy od tego, jaką dokładnie funkcję ta osoba już pełni w postępowaniu. Jeśli to tylko doradca wspierający klienta, sprawa jest prostsza, natomiast przy nadzorcy albo zarządcy wchodzą już decyzje sądu i ryzyka proceduralne. Na pewno przed ruchem warto zebrać całą korespondencję i ustalenia, żeby nowa osoba mogła szybko ocenić, czy coś trzeba odkręcać.