Postępowanie o zatwierdzenie układu w spółce jawnej a hipoteka na prywatnym mieszkaniu wspólnika – jak to traktować?
ForumPrzemek
|
2026-03-23 12:14
Prowadzimy spółkę jawną (2 wspólników) w branży e-commerce z częściami motoryzacyjnymi i od kilku miesięcy mamy problemy z płynnością po spadku sprzedaży. Mamy kredyt obrotowy ok. 650 tys. zł, gdzie zabezpieczeniem jest hipoteka na prywatnym mieszkaniu jednego ze wspólników oraz poręczenie drugiego. Do tego doszły zaległości wobec kilku dostawców na ok. 320 tys. zł i pojedyncze opóźnienia w podatkach, ale firma nadal działa i wystawia faktury. Rozważamy postępowanie o zatwierdzenie układu, bo zależy nam na uporządkowaniu zobowiązań bez zamykania działalności. Nie jest dla mnie jasne, czy wierzytelność banku zabezpieczona hipoteką i poręczeniami wchodzi do układu na takich samych zasadach jak reszta długów. Czy w takim postępowaniu układ może objąć kredyt z hipoteką na prywatnym mieszkaniu wspólnika i co wtedy dzieje się z samą hipoteką oraz poręczeniami?
Dyskusja (5)
Eliza_Warszawa
2026-03-23 12:32
Brzmi jak klasyczna sytuacja, gdzie zabezpieczenia mieszają się z majątkiem firmowym i później trudno to „rozplątać”. Dopytałbym przede wszystkim, czy hipoteka jest ustanowiona jako zabezpieczenie kredytu spółki (dłużnikiem jest spółka), czy jednak bank ma to spięte tak, że wspólnik jest też dłużnikiem/ma jakieś oświadczenie o poddaniu się egzekucji. Przy układzie w spółce jawnej zwykle rozmawia się o zobowiązaniach spółki wobec wierzycieli, ale bank z hipoteką na prywatnym mieszkaniu może patrzeć na to osobno, bo ma twarde zabezpieczenie na osobie trzeciej. Istotne też, czy bank już wypowiedział kredyt, czy tylko macie naruszone covenants/opóźnienia, bo to często zmienia podejście do układu. Zaległości wobec dostawców na 320 tys. brzmią jak materiał na rozmowy układowe, ale bank bywa „w innej lidze” przez hipotekę. No i ta „pojedyncza” zaległość podatkowa: czy to jest VAT/PIT/CIT i czy jest już tytuł wykonawczy, czy tylko po terminie płatności. Macie jakieś inne zabezpieczenia na majątku spółki (zastaw na zapasach, cesje, blokady)? Jak dokładnie w umowie kredytu opisano rolę wspólnika, na którego mieszkaniu jest hipoteka (dłużnik czy tylko zabezpieczający)?
DamianDoradcaBiznes
2026-03-26 10:31
Odpowiedź
Odpowiedź do: Eliza_Warszawa
Też bym poszedł tym tropem: w układzie kluczowe jest, czy mieszkanie wspólnika jest tylko zabezpieczeniem cudzego długu (kredytu spółki), czy bank „podpiął” wspólnika jako współdłużnika/poręczyciela z realnym roszczeniem do jego prywatnego majątku poza samą hipoteką. Macie w umowie kredytowej wprost wpisane, kto jest dłużnikiem głównym i na jakiej podstawie bank może iść do majątku prywatnego?
Pawel94
2026-04-03 09:44
Odpowiedź
Odpowiedź do: Eliza_Warszawa
Też mi się wydaje, że kluczowe jest, jak bank to ułożył w umowie: czy dłużnikiem jest tylko spółka, a mieszkanie wspólnika to wyłącznie zabezpieczenie, czy wspólnik jest wpisany jako współdłużnik/ma osobne zobowiązanie. Macie w umowie kredytu wprost wskazane, kto jest dłużnikiem i czy wspólnik z hipoteką podpisywał coś jako współdłużnik?
KacperLodzRolnik
2026-03-23 22:38
W sanacji/układzie (także dla spółki jawnej) taka hipoteka na prywatnym mieszkaniu wspólnika zwykle jest traktowana jako zabezpieczenie wierzytelności banku, ale na majątku osoby trzeciej, więc sam układ co do zasady „nie kasuje” hipoteki ani nie przerabia jej automatycznie na zwykły dług bez zabezpieczenia. W praktyce bank dalej ma drogę do zaspokojenia się z tej nieruchomości według zasad z hipoteki, niezależnie od tego, jak ułoży się spłata w układzie (chyba że bank wyrazi zgodę na zmianę warunków). To bywa kluczowe przy liczeniu ryzyka dla wspólnika, bo w spółce jawnej i tak jest odpowiedzialność osobista, a zabezpieczenie na mieszkaniu dodatkowo „usztywnia” pozycję banku. Macie już wstępne stanowisko banku, czy w ogóle rozważa wejście w układ na warunkach innych niż pełna obsługa kredytu?
OlaBiznes
2026-04-05 20:54
Przerabiałem podobny układ w firmie znajomego (też sp. j., też zjazd sprzedaży) i najwięcej emocji zawsze budziła ta hipoteka na prywatnym mieszkaniu. Z perspektywy banku to jest po prostu twarde zabezpieczenie konkretnego kredytu i samo „wejście” w postępowanie układowe spółki nie sprawia, że hipoteka magicznie znika. W praktyce rozmowy z bankiem kręciły się wokół tego, czy kredyt ma być objęty układem i na jakich warunkach, bo bank często trzyma się tego, że ma zabezpieczenie i nie czuje presji jak niezabezpieczeni dostawcy. Jednocześnie, gdy spółka przestaje płacić raty, bank patrzy na mieszkanie osobno od układu i potrafi iść w stronę egzekucji z zabezpieczenia, jeśli nie widzi realnego planu spłaty. Z dostawcami było tak, że bez układu każdy ciągnął w swoją stronę, a układ przynajmniej porządkował kolejkę i dawał czas, tylko nerwowo robi się, gdy zabezpieczenia są „prywatne”, bo wtedy wspólnicy czują, że ryzyko jest nierówno rozłożone. U was dochodzi jeszcze poręczenie drugiego wspólnika, więc bank ma dwa „haki” i to zwykle wpływa na twardość negocjacji. Największa różnica była między teorią a praktyką: formalnie wszystko dotyczy spółki, ale bank i tak rozmawia tak, jakby rozliczał was prywatnie, bo ma do tego narzędzia. A kredyt i hipoteka są na jednego wspólnika jako właściciela mieszkania czy na oboje (wspólność majątkowa)?