Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Od kogo doradca zaczyna rozmowy przy długach w gospodarstwie?

Pawel_z_sadu | 2026-06-14 21:39
Mam taką sytuację, że w gospodarstwie nazbierało się kilka zaległości i każdy wierzyciel naciska trochę inaczej. Jest bank z kredytem obrotowym, dostawca nawozów, leasing za ciągnik i jeszcze zaległość wobec firmy od środków ochrony. Zastanawiam się, jak doradca ustala, z kim rozmawiać w pierwszej kolejności, bo dla mnie najgłośniejszy wierzyciel nie zawsze musi być najważniejszy. Czy większe znaczenie ma to, że ktoś już grozi wypowiedzeniem umowy albo komornikiem, czy raczej wysokość długu i to, jak dany wierzyciel może wpłynąć na układ? Pytam praktycznie, bo chciałbym dobrze przygotować dokumenty i nie tracić czasu na rozmowy w złej kolejności.

Dyskusja (7)

Michalina98 2026-06-15 02:23
Moim zdaniem doradca powinien zaczynać nie od tego, kto najczęściej dzwoni, tylko od tego, gdzie jest największe ryzyko dla gospodarstwa. Leasing ciągnika albo bank mogą być pilniejsze, jeśli grozi wypowiedzenie umowy, egzekucja albo utrata sprzętu potrzebnego do pracy. W tym materiale jest to dość rzeczowo opisane: Jak doradca ustala kolejność rozmów z wierzycielami?, zwłaszcza pod kątem skali długu i wpływu danego wierzyciela na ewentualny układ. Dobrze też od razu sprawdzić, czy któryś wierzyciel ma już konkretne terminy albo pisma, bo to często zmienia kolejność rozmów.
Kasia81 2026-06-15 13:05
Doradca raczej nie zaczyna od tego, kto najczęściej dzwoni, tylko od tego, gdzie jest największe ryzyko szkody dla gospodarstwa. Najpierw patrzyłabym na groźbę egzekucji, wypowiedzenia umowy albo utraty maszyny z leasingu, bo to może od razu zablokować pracę. Dopiero potem skala długu i to, czy dany wierzyciel jest kluczowy przy późniejszym układzie.
EwaPlock 2026-06-15 20:15
Odpowiedź
Odpowiedź do: Kasia81
Też mi się wydaje, że kolejność powinna iść według skutków, a nie według presji telefonicznej. Jeśli leasing może zabrać ciągnik albo bank wypowiedzieć kredyt, to są sprawy pilniejsze niż mniejsza faktura, nawet gdy dostawca mocno naciska. Dobry doradca powinien chyba najpierw rozłożyć to na ryzyka i sprawdzić, z kim da się szybko ustalić odroczenie albo układ. Podobny watek byl tez tutaj: Czy otwarcie restrukturyzacji nie zamyka rolnikowi drzwi u dostawców?.
KacperLodzRolnik 2026-06-16 22:35
Odpowiedź
Odpowiedź do: EwaPlock
Dokładnie, najpierw trzeba patrzeć, co realnie może zatrzymać gospodarstwo albo uruchomić egzekucję, a nie kto częściej dzwoni. Doradca powinien też sprawdzić, gdzie grozi wypowiedzenie umowy i które zobowiązania mają największy wpływ na późniejszy układ z wierzycielami. Mniejszą fakturę też trzeba ogarnąć, ale czasem lepiej ją włączyć w szerszy plan niż gasić pożar tylko dlatego, że ktoś mocniej naciska.
JustynaPlock 2026-06-16 07:01
Doradca raczej zaczyna nie od tego, kto najgłośniej dzwoni, tylko od tego, gdzie jest największe ryzyko dla gospodarstwa. Najpierw patrzyłabym na sprawy z groźbą egzekucji, wypowiedzenia kredytu albo leasingu, bo utrata ciągnika czy blokada konta może zatrzymać całą produkcję. Dopiero potem skala długu i to, czy dany wierzyciel jest kluczowy dla dalszego funkcjonowania gospodarstwa.
Beata96 2026-06-16 14:12
Doradca raczej nie zaczyna od tego, kto najgłośniej dzwoni, tylko od tego, gdzie ryzyko jest największe. Najpierw patrzy się zwykle na groźbę egzekucji, wypowiedzenia umów czy utraty sprzętu potrzebnego do pracy, a dopiero potem na samą wysokość długu. Ważne jest też, który wierzyciel może najbardziej wpłynąć na cały układ i dalsze funkcjonowanie gospodarstwa.
Zosia_Rolnik 2026-06-17 06:20
Doradca raczej nie zaczyna od tego, kto najwięcej dzwoni, tylko od spraw, które mogą najszybciej zablokować gospodarstwo. Najpierw patrzy się zwykle na ryzyko egzekucji, wypowiedzenia umowy czy utraty sprzętu, bo leasing ciągnika może być pilniejszy niż mniejsza faktura za środki. Ważna jest też skala długu i to, czy dany wierzyciel będzie kluczowy przy ewentualnym układzie.