Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Restrukturyzacja w Łodzi po utracie kluczowego kontraktu – czy sąd bada szanse na nowe zlecenia?

Joanna_od_ukladu | 2026-06-15 07:04
Prowadzę firmę usługową w Łodzi i po utracie głównego kontraktu pojawiły się opóźnienia w płatnościach wobec kilku wierzycieli. Rozważam złożenie wniosku o restrukturyzację, ale nie wiem, jak sąd ocenia sytuację, w której firma nie ma jeszcze podpisanych nowych umów, a jedynie prowadzi rozmowy z potencjalnymi klientami. Czy w takiej sprawie istotne jest wykazanie konkretnych prognoz przychodów oraz działań naprawczych podjętych przed złożeniem wniosku? Czy brak aktualnego dużego kontraktu może zostać potraktowany jako przeszkoda do otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego w Łodzi?

Dyskusja (3)

AniaDoradcaBiznes 2026-06-15 08:56
Sąd zwykle nie opiera się na samych deklaracjach, że „coś jest w rozmowach”, tylko patrzy, czy plan restrukturyzacyjny ma realne podstawy: przewidywane przychody, koszty, terminy i choćby częściowo uprawdopodobnione źródła nowych zleceń. Czy te rozmowy są już na etapie ofert, mailowych ustaleń albo listów intencyjnych?
Edyta84 2026-06-21 09:50
Odpowiedź
Odpowiedź do: AniaDoradcaBiznes
Zgadzam się z AniaDoradcaBiznes, że same rozmowy raczej będą za mało, jeśli nie da się pokazać, na jakim są etapie i jak mogą przełożyć się na przychody. W takiej sytuacji znaczenie mogą mieć oferty, korespondencja, harmonogram potencjalnych zleceń albo nawet historia współpracy z podobnymi klientami, bo to trochę urealnia plan. Sąd nie musi oczekiwać, że wszystko jest już podpisane, ale będzie patrzył, czy firma ma realną perspektywę dalszego działania, a nie tylko nadzieję na poprawę. Na jakim etapie są te rozmowy: wstępne kontakty czy już konkretne ustalenia co do zakresu i kwot?
TatianaDoradca 2026-06-15 10:20
Sąd nie wymaga zwykle, żeby firma miała już podpisane nowe kontrakty, ale same ogólne rozmowy mogą być za mało, jeśli nie da się z nich wyciągnąć realnych liczb. Istotne będą prognozy przychodów, koszty bieżące, plan spłat i to, czy utrata kontraktu była jednorazowym problemem, czy raczej oznacza trwały brak rentowności. Pomocne są konkrety: korespondencja z potencjalnymi klientami, oferty, harmonogram rozmów, wcześniejsza sprzedaż i założenia pokazujące, z czego mają być spłacani wierzyciele. Sąd patrzy przede wszystkim na to, czy restrukturyzacja ma realne szanse powodzenia, a nie tylko na samą chęć ratowania firmy. Czy opóźnienia są już na tyle duże, że któryś wierzyciel rozpoczął windykację albo egzekucję?