Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Czy w restrukturyzacji gospodarstwa można sprzedać część stada, żeby utrzymać produkcję?

Tomasz76 | 2026-06-20 08:59
Prowadzę gospodarstwo jako osoba fizyczna, głównie bydło mleczne i trochę upraw pod paszę. Jestem na etapie rozmów z doradcą restrukturyzacyjnym, bo zaległości wobec banku, mleczarni i dostawców pasz przekroczyły już około 430 tys. zł. W stadzie mam kilkanaście sztuk, które i tak planowałem wybrakować, ale teraz pojawił się kupiec i pieniądze bardzo pomogłyby w bieżącym funkcjonowaniu gospodarstwa. Zastanawiam się, czy po otwarciu postępowania taka sprzedaż części stada może być potraktowana jako normalna działalność, czy jako pozbywanie się majątku. Chodzi mi też o to, czy ma znaczenie, że środki poszłyby na paszę, paliwo i weterynarza, a nie na spłatę wybranych wierzycieli. Nie chcę później usłyszeć, że przez taką decyzję naruszyłem zasady postępowania. Czy ktoś spotkał się z takim problemem przy restrukturyzacji gospodarstwa rolnego?

Dyskusja (9)

Emilia81 2026-06-20 10:03
U nas przy podobnej sytuacji sprzedaż kilku sztuk przeszła, ale tylko dlatego, że było jasno pokazane, że to brakowanie, a pieniądze poszły na utrzymanie produkcji, nie na „wyprowadzanie” majątku. Doradca kazał mieć papiery: wycenę albo choćby sensowną cenę rynkową, umowę/fakturę i ślad, na co poszła kasa. Przy restrukturyzacji problem robi się wtedy, gdy wierzyciele uznają, że ktoś pozbywa się majątku ze szkodą dla nich. Masz już otwarte formalne postępowanie, czy jesteś jeszcze przed złożeniem wniosku?
KrzysiekRolnikPlock 2026-06-20 10:11
To sporo zależy od tego, czy formalnie już jesteś w jakimś postępowaniu, czy dopiero na etapie rozmów, bo sprzedaż majątku może być różnie oceniana. Masz już otwarte postępowanie restrukturyzacyjne albo ustanowionego nadzorcę?
Iza_94 2026-06-20 10:26
Odpowiedź
Odpowiedź do: KrzysiekRolnikPlock
Krzysiek dobrze zwrócił uwagę na etap sprawy, bo inaczej wygląda zwykła sprzedaż brakowanych sztuk przed formalnym postępowaniem, a inaczej już po wejściu nadzorcy czy zarządcy. Ja bym tu jeszcze rozróżnił, czy te pieniądze mają iść na bieżące pasze, weterynarza i utrzymanie produkcji, czy na spłatę wybranych wierzycieli, bo to może być różnie odebrane. Przy kilkunastu sztukach do wybrakowania brzmi to bardziej jak normalny ruch w gospodarstwie niż wyprzedaż majątku, ale wszystko zależy od dokumentów i momentu sprzedaży. Masz już złożony wniosek albo podpisaną umowę z doradcą restrukturyzacyjnym?
Mikolaj_Plock 2026-06-30 08:05
Odpowiedź
Odpowiedź do: Iza_94
Iza_94 dobrze to rozdzieliła, bo sam fakt sprzedaży brakowanych sztuk to jedno, a sposób użycia pieniędzy to drugie. Jeśli środki realnie idą na paszę, weterynarza i utrzymanie produkcji mleka, to łatwiej pokazać, że nie chodzi o wyprowadzanie majątku, tylko o ratowanie gospodarstwa. Gorzej wyglądałoby, gdyby sprzedaż była robiona po cichu albo pieniądze znikały bez śladu w prywatnych wydatkach. Przy takich zaległościach dokumenty są bardzo ważne: faktura, przelew, wpis w księgach i jasne rozliczenie, na co poszły środki. Trzeba też uważać, czy stado albo konkretne sztuki nie są objęte zabezpieczeniem banku, bo wtedy sprzedaż może się skomplikować. Moim zdaniem doradca restrukturyzacyjny musi o tym wiedzieć przed transakcją, żeby później nikt nie zarzucił działania na szkodę wierzycieli. A te kilkanaście sztuk było gdzieś wskazane jako zabezpieczenie kredytu?
MalgorzataWarszawaDoradca 2026-06-20 10:15
A na jakim etapie formalnie jest ta restrukturyzacja, tylko rozmowy z doradcą czy już coś zostało otwarte? Przy sprzedaży części stada znaczenie może mieć to, czy to zwykłe brakowanie sztuk, które nie są potrzebne do dalszej produkcji, czy zbywanie majątku potrzebnego do prowadzenia gospodarstwa. Dobrze też rozdzielić, czy pieniądze mają iść na paszę, weterynarza i utrzymanie produkcji, czy na spłatę wybranych zaległości. Masz już wyznaczonego nadzorcę albo złożony wniosek?
Sylwia_Lodz 2026-06-20 14:01
Odpowiedź
Odpowiedź do: MalgorzataWarszawaDoradca
Małgorzata ma rację co do etapu, ale dodałbym ostrożnie, że nawet przy „zwykłym” brakowaniu lepiej nie traktować tego jak całkiem neutralnej sprzedaży, jeśli gospodarstwo już jest blisko formalnej restrukturyzacji. Czy masz już złożony wniosek albo wyznaczonego nadzorcę, czy to na razie tylko konsultacje?
GabrielaPlockRestrukt 2026-06-20 10:33
Da się to zrobić, ale przy restrukturyzacji taka sprzedaż nie powinna wyglądać jak zwykłe „ratowanie się” bez śladu w dokumentach. Kluczowe jest, żeby doradca wiedział o transakcji przed jej wykonaniem, bo sprzedaż części stada może być oceniana jako rozporządzanie majątkiem gospodarstwa, zwłaszcza gdy są już rozmowy z wierzycielami. Jeśli chodzi o sztuki przeznaczone do brakowania i pieniądze mają iść na paszę, weterynarza czy utrzymanie produkcji, to jest to dużo łatwiejsze do uzasadnienia niż wyprzedaż podstawowego stada. Dobrze mieć normalną wycenę, fakturę/umowę i jasny przepływ pieniędzy przez konto. Czy formalnie jest już otwarte postępowanie restrukturyzacyjne, czy dopiero etap przygotowań?
Edyta84 2026-06-20 18:33
Przy takiej sprzedaży kluczowe będzie, czy doradca i ewentualnie nadzorca potraktują to jako normalne brakowanie stada, a nie wyzbywanie się majątku przed układem. Masz już otwarte postępowanie, czy dopiero rozmowy i przygotowanie wniosku?
Kasia81 2026-06-27 10:00
A na jakim dokładnie etapie jesteś formalnie: tylko rozmowy z doradcą, czy wniosek o restrukturyzację już poszedł do sądu? To może robić różnicę przy sprzedaży stada, nawet jeśli chodzi o sztuki przeznaczone do brakowania.