Czy zaległe faktury od klientów wpływają na propozycje układowe przygotowane przez doradcę restrukturyzacyjnego?
Ela_od_bilansu
|
2026-06-29 14:48
Czy doradca restrukturyzacyjny bierze pod uwagę zaległe należności od klientów przy przygotowaniu propozycji układowych? Chodzi mi o firmę usługową, która ma około 180 tys. zł niezapłaconych faktur, ale część z nich jest już po terminie ponad pół roku. Jesteśmy na etapie zbierania dokumentów przed pierwszą rozmową z doradcą i nie wiem, jak realnie patrzy się na takie kwoty. Czy takie należności są traktowane jako coś, co może poprawić obraz płynności, czy raczej doradca podchodzi do nich ostrożnie?
Dyskusja (9)
Kasia81
2026-06-29 16:46
Tak, doradca zwykle patrzy na takie należności, ale nie traktuje ich automatycznie jak pewnej gotówki. Przy fakturach przeterminowanych ponad pół roku znaczenie ma to, czy klienci potwierdzają dług, czy były wezwania do zapłaty i czy realnie jest szansa odzyskania pieniędzy. W propozycjach układowych może to wpływać na prognozy spłat, ale raczej ostrożnie, zwłaszcza przy starszych należnościach. Macie już rozpisane, które faktury są sporne, a które tylko opóźnione?
MirekRestrukt
2026-06-29 16:47
Doradca raczej będzie patrzył nie tylko na samą kwotę 180 tys. zł, ale też na to, jaka część tych faktur jest realnie do odzyskania. Inaczej wygląda należność świeża od stałego klienta, który zwykle płaci z opóźnieniem, a inaczej faktura po pół roku, gdzie klient nie odbiera telefonów albo sam ma problemy. Przy propozycjach układowych takie kwoty mogą mieć znaczenie, bo wpływają na przewidywane wpływy do firmy, ale pewnie zostaną ocenione dość ostrożnie. Samo wpisanie ich w dokumentach jako należności nie znaczy jeszcze, że ktoś potraktuje całość jako pewny pieniądz. Dużo zależy od historii spłat, korespondencji z klientami i tego, czy były już wezwania do zapłaty albo sprawy sądowe. Na pierwszą rozmowę dobrze mieć rozbicie tych faktur według wieku i klienta, bo wtedy rozmowa będzie bardziej konkretna. Czy w tych 180 tys. zł są głównie faktury od kilku większych klientów, czy dużo drobnych należności?
Maciek_84
2026-06-29 18:46
U nas doradca patrzył na takie faktury, ale nie liczył ich automatycznie jak gotówki w kasie. Te starsze, zwłaszcza ponad 6 miesięcy po terminie, były traktowane dużo ostrożniej i pytał, czy są wezwania do zapłaty, ugody, potwierdzenia sald albo realne szanse ściągnięcia. W propozycjach układowych bardziej liczyła się przewidywalna płynność niż sama suma wystawionych faktur. Macie już podzielone te 180 tys. na należności świeże i mocno przeterminowane?
EwaPlock
2026-06-29 20:14
Czy te 180 tys. zł to faktury do stałych klientów, z którymi dalej współpracujecie, czy raczej sporne/trudne do odzyskania należności? To chyba robi dużą różnicę przy ocenie, ile z tej kwoty realnie da się uwzględnić w układzie.
SlawekWarszawa
2026-06-29 21:16
Z mojego doświadczenia doradca patrzy na takie należności, ale raczej nie bierze ich wprost jako pewnej gotówki do układu. U nas dzielono faktury na te realnie ściągalne, sporne i takie, które są już mocno wątpliwe, zwłaszcza po kilku miesiącach opóźnienia. Przy 180 tys. zł zaległości pewnie będzie ważne, ile z tego da się odzyskać i w jakim czasie, bo od tego zależą realne przepływy firmy. Macie już jakąś historię kontaktu z tymi klientami albo wezwania do zapłaty?
Milosz_96
2026-07-02 08:35
Odpowiedź
Odpowiedź do: SlawekWarszawa
Sławek dobrze to ujął, bo w praktyce doradca zwykle patrzy bardziej na realną ściągalność tych faktur niż na samą kwotę z zestawienia należności. Przy fakturach przeterminowanych ponad pół roku duże znaczenie ma też to, czy klienci potwierdzają dług, czy są wezwania do zapłaty i czy coś faktycznie wpływało ostatnio na konto.
Bogdan_88
2026-07-05 16:53
Odpowiedź
Odpowiedź do: Milosz_96
Milosz_96, też mam podobne odczucie, że sama kwota 180 tys. zł może niewiele mówić bez rozbicia na to, co faktycznie jest do odzyskania. Przy usługach chyba jeszcze dochodzi kwestia, czy klient w ogóle nie kwestionuje wykonania usługi albo jakości, bo wtedy taka faktura wygląda inaczej niż zwykłe opóźnienie w płatności. Jeśli część należności ma ponad pół roku, to doradca pewnie będzie pytał, czy były jakieś rozmowy, maile, uznanie długu albo choćby częściowe wpłaty. Zastanawia mnie też, jak traktuje się faktury od stałych klientów, którzy płacą z dużym opóźnieniem, ale jednak płacą, w porównaniu z takimi, gdzie kontakt praktycznie się urwał. W propozycjach układowych chyba trudno oprzeć się na kwocie, która jest tylko księgowa, jeśli nie ma realnego planu jej odzyskania. Z drugiej strony, całkiem pomijanie takich należności też byłoby chyba dziwne, jeśli są udokumentowane i dłużnik nie zaprzecza. Macie już podział tych 180 tys. zł na faktury sporne i niesporne?
NinaBiznes
2026-07-04 09:42
U nas doradca brał takie należności pod uwagę, ale nie liczył ich wprost jako pewnej gotówki do układu. Dzielił je raczej na realnie ściągalne, wątpliwe i takie, które istnieją tylko na papierze, zwłaszcza jeśli były po terminie kilka miesięcy. Przy fakturach po pół roku patrzył na historię kontaktu z klientem, uznanie długu, wezwania do zapłaty i to, czy dłużnik w ogóle jeszcze działa. Te 180 tys. zł może poprawiać obraz sytuacji, ale raczej nie zastąpi realnego cash flow. Macie już rozpisane, które faktury są sporne, a które po prostu niezapłacone?
Marek92
2026-07-10 20:16
Tak, doradca bierze takie należności pod uwagę, ale raczej nie traktuje ich automatycznie jak gotówki do dyspozycji. Przy propozycjach układowych liczy się nie tylko kwota z faktur, ale też realna ściągalność i termin, w jakim te pieniądze mogą faktycznie wpłynąć. Jeśli część faktur jest po terminie ponad pół roku, to doradca zwykle będzie patrzył na nie ostrożniej, zwłaszcza gdy nie ma potwierdzeń sald, uznań długu albo prowadzonych działań windykacyjnych. Taka kwota może poprawiać obraz majątku firmy, ale w planie spłat raczej zostanie rozbita na bardziej realne założenia, a nie wpisana w całości jako pewny wpływ. Duże znaczenie ma też to, czy dłużnicy nadal działają, czy są spory co do wykonanej usługi i czy były już jakieś częściowe płatności. Na pierwszą rozmowę dobrze mieć zestawienie tych faktur z datami wymagalności, kontrahentami, kwotami i krótką informacją, co się dzieje z każdą należnością. Doradca i tak będzie musiał ocenić, które z nich są realne do odzyskania, a które bardziej księgowe niż płynnościowe. Macie już jakieś potwierdzenia od klientów, że uznają te zaległości?