Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Restrukturyzacja w Warszawie po wypowiedzeniu umowy najmu lokalu – czy da się jeszcze uratować firmę?

Tomasz76 | 2026-07-29 11:28
Prowadzę spółkę z o.o. z Warszawy, działamy w branży usług kosmetycznych i mamy jeden główny lokal, w którym obsługujemy większość klientów. Przez ostatnie miesiące narosły zaległości wobec wynajmującego na około 85 tys. zł, a dodatkowo mamy opóźnienia u kilku dostawców wyposażenia i kosmetyków. Właściciel lokalu wypowiedział nam umowę najmu i dał krótki termin na opuszczenie miejsca, co praktycznie oznaczałoby zatrzymanie działalności. Nie mamy jeszcze złożonego wniosku o upadłość, ale część wierzycieli zaczęła już wysyłać wezwania do zapłaty. Zastanawiam się, czy w takiej sytuacji restrukturyzacja w Warszawie może mieć jeszcze sens, jeśli problemem jest nie tylko dług, ale też ryzyko utraty lokalu. Czy sąd albo wierzyciele biorą pod uwagę, że firma nadal ma klientów i przychody, tylko chwilowo straciła płynność przez czynsz i raty? Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem, gdzie postępowanie restrukturyzacyjne zaczynano już po wypowiedzeniu najmu?

Dyskusja (6)

Mikolaj_Plock 2026-07-29 12:55
Miałem podobną sytuację w firmie znajomego, tylko w gastronomii, i największym problemem nie był sam dług, ale utrata miejsca, z którego przychodzili klienci. Dało się jeszcze rozmawiać z wynajmującym, gdy zobaczył konkretny plan spłat i to, że firma faktycznie ma przychody, ale bez szybkiej reakcji temat bardzo szybko uciekł w koszty i nerwy. Przy usługach kosmetycznych kluczowe jest też to, czy klientki pójdą za Wami do innego lokalu, bo wtedy restrukturyzacja ma zupełnie inny sens. Macie już jakieś alternatywne miejsce w Warszawie, choćby tymczasowe?
Zosia_Rolnik 2026-07-29 13:36
Odpowiedź
Odpowiedź do: Mikolaj_Plock
Mikołaj dobrze to ujął, bo przy jednym lokalu samo odzyskanie czasu bywa ważniejsze niż chwilowe obniżenie rat. Widziałem podobny przypadek w usługach, gdzie wynajmujący zgodził się jeszcze poczekać, ale dopiero gdy dostał konkretną propozycję spłat i dowód, że biznes dalej ma klientów.
Weronika92 2026-07-29 13:15
Samo wypowiedzenie najmu nie zamyka jeszcze drogi do restrukturyzacji, ale nie zawsze da się nim „cofnąć” utratę lokalu, zwłaszcza jeśli termin już biegnie i są zaległości. Kluczowe będzie chyba to, czy właściciel zdążył skutecznie rozwiązać umowę i czy spółka ma realny plan dalszego działania w innym miejscu.
Pawel94 2026-07-29 13:18
Da się jeszcze próbować ratować firmę, ale przy wypowiedzeniu najmu liczy się czas i to, czy da się utrzymać działalność operacyjną choćby w innym lokalu albo czasowo ograniczyć usługi. Restrukturyzacja może pomóc zatrzymać presję wierzycieli i ułożyć spłatę zadłużenia, ale sama nie przywróci automatycznie umowy najmu, więc równolegle trzeba rozmawiać z właścicielem o cofnięciu wypowiedzenia albo porozumieniu na czas przeprowadzki. Przy spółce z o.o. ważne jest też pilnowanie momentu niewypłacalności, bo zarząd może mieć osobistą odpowiedzialność, jeśli temat zostanie przeciągnięty. Czy lokal jest już formalnie wydany właścicielowi, czy firma nadal tam działa?
LeszekRolnik 2026-07-29 17:57
Odpowiedź
Odpowiedź do: Pawel94
Paweł94 dobrze zwrócił uwagę na ten aspekt z lokalem, bo tu chyba kluczowe jest, czy firma ma gdzie faktycznie dalej obsługiwać klientki. Sama restrukturyzacja może dać trochę oddechu przy długach, ale jeśli z dnia na dzień odpada główne miejsce pracy, to robi się problem bardziej operacyjny niż tylko finansowy. Ciekawi mnie, czy właściciel lokalu już definitywnie zamknął temat rozmów, czy jeszcze jest przestrzeń na jakieś porozumienie, np. spłatę części zaległości i krótki okres przejściowy. Przy usługach kosmetycznych duże znaczenie ma też baza stałych klientek, bo jeśli da się je przenieść w inne miejsce, sytuacja wygląda inaczej niż przy całkowitym zatrzymaniu działalności. Dobrze byłoby też wiedzieć, czy te 85 tys. zł to całość zaległości wobec wynajmującego, czy dochodzą jeszcze kary, odsetki albo roszczenia za wcześniejsze rozwiązanie umowy. No i czy spółka ma bieżące przychody, które pozwalają spłacać choć część zobowiązań, czy już wszystko stanęło. Czy macie realnie na oku inny lokal albo możliwość działania tymczasowo w mniejszym zakresie?
Eliza_Warszawa 2026-07-29 15:14
Przy takich zaległościach sam plan spłat może nie wystarczyć, bo utrata lokalu od razu uderza w przychody i sens dalszej działalności. Kluczowe jest chyba, czy macie realną możliwość przeniesienia usług albo dogadania czasowego pozostania w lokalu na czas rozmów z wierzycielami?