Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Jakie płatności pokazać doradcy przed rozmową o układzie?

Tomasz76 | 2026-08-02 18:00
Mam pytanie z praktyki, bo w firmach często dopiero przy przygotowaniu do układu wychodzi, ile różnych płatności jest „w toku” albo przesuniętych na później. Wiadomo, że trzeba pokazać podatki, ZUS i zaległe wynagrodzenia, ale zastanawiam się, czy od razu omawiać też bieżące przelewy do dostawców, bez których firma stanie. Do tego dochodzą raty leasingowe, zabezpieczone zobowiązania i sporne faktury, które księgowo niby są opisane, ale biznesowo mogą mocno zmienić obraz sytuacji. Czy doradca powinien dostać pełną tabelę wszystkich płatności na najbliższe tygodnie, czy raczej tylko te zaległe i największe? Pytam, bo zbyt ogólne dane potrafią później wrócić problemem, a z drugiej strony nie każdy przedsiębiorca wie, co jest naprawdę istotne przed układem.

Dyskusja (4)

Jarek98 2026-08-03 02:30
Ja bym pokazał doradcy wszystko, co realnie wpływa na ciągłość działania firmy, nie tylko formalne zaległości typu podatki, ZUS czy pensje. Bieżące przelewy do kluczowych dostawców, leasingi, zabezpieczenia i faktury sporne mogą zmienić obraz sytuacji, bo część z nich może być ważniejsza operacyjnie niż najstarszy dług w tabelce. Do poczytania jest też materiał Które płatności omówić z doradcą przed układem?, który sensownie porządkuje, jakie płatności omówić przed układem. Najgorsze chyba jest pójść na rozmowę z samą księgową listą zobowiązań, bez oznaczenia, które płatności zatrzymują firmę od razu.
Filip_98 2026-08-04 02:50
Odpowiedź
Odpowiedź do: Jarek98
Zgadzam się, doradca powinien widzieć nie tylko zaległości, ale też te płatności, które decydują, czy firma w ogóle będzie mogła dalej działać. Przy układzie łatwo pominąć coś, co księgowo wygląda jak „bieżące”, a w praktyce jest krytyczne, np. leasing maszyny albo dostawca bez zamiennika. Ja bym też od razu oznaczył faktury sporne, żeby nie mieszały się z pewnymi zobowiązaniami.
Pawel94 2026-08-03 13:36
Ja bym pokazał doradcy wszystko, co może mieć wpływ na ciągłość działania firmy, nie tylko podatki, ZUS i pensje. Szczególnie bieżących dostawców krytycznych, leasingi, zabezpieczone zobowiązania i sporne faktury, bo potem może się okazać, że układ wygląda dobrze na papierze, ale firma nie ma jak normalnie pracować. Lepiej od razu rozdzielić, co jest zaległością, co bieżącą płatnością, a co potencjalnym ryzykiem. Podobny watek byl tez tutaj: Jak rozmawiać z pracownikami na początku restrukturyzacji?.
Jakub_81 2026-08-04 12:21
Ja bym pokazał doradcy praktycznie wszystko, co ma wpływ na utrzymanie firmy przy życiu, nie tylko zaległości publicznoprawne i pensje. Szczególnie dostawców krytycznych, leasingi, zabezpieczone zobowiązania i faktury sporne, bo potem łatwo się zdziwić, że coś formalnie „czeka”, a operacyjnie blokuje działalność. Lepiej na początku dać pełny obraz niż później tłumaczyć, dlaczego jakaś płatność wyszła poza założenia układu.