Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Zwrot zaliczek od klientów i kary umowne przy postępowaniu o zatwierdzenie układu – jak to traktować?

BiznesAdrian | 2026-03-29 11:39
Prowadzę firmę usługową i rozważamy postępowanie o zatwierdzenie układu, bo mamy narastające zatory płatnicze. W ostatnich miesiącach przyjęliśmy od kilku klientów zaliczki na projekty, które są opóźnione, a klienci zaczynają żądać zwrotu wpłat i naliczać kary umowne za zwłokę. Część umów jest jeszcze w trakcie realizacji, a część klienci chcą rozwiązać/odstąpić i rozliczyć sprawę. Chcę zrozumieć, czy roszczenia o zwrot zaliczek i ewentualne kary umowne traktuje się jako wierzytelności układowe, czy jako bieżące zobowiązania, jeśli spór „uruchamia się” już po dniu układowym. Jaki dzień układowy miałby tu kluczowe znaczenie w relacji do wpłaty zaliczki i odstąpienia od umowy? Czy klienci to firmy (B2B) czy konsumenci (B2C)?

Dyskusja (9)

PatrykWarszawa 2026-03-29 12:06
W PZU (postępowaniu o zatwierdzenie układu) kluczowe jest, kiedy powstało roszczenie klienta: zaliczka do zwrotu i kara umowna zwykle „materializują się” dopiero wtedy, gdy dochodzi do odstąpienia/rozwiązania albo gdy upływa termin i spełniają się warunki naliczenia kary. Jeśli klient odstąpi już po dacie układowej, to często wychodzi z tego zobowiązanie bieżące, a nie układowe, ale przy sporze i tak liczy się treść umowy i oświadczeń stron. Przy umowach w trakcie realizacji bywa też tak, że zamiast zwrotu całej zaliczki wchodzi w grę rozliczenie wykonanej części, a kary są kwestionowane co do wysokości albo samej podstawy (np. gdy opóźnienie wynikało z braku współdziałania klienta). Macie już ustaloną „datę układową” i czy ktoś z klientów złożył formalne odstąpienie/wezwanie do zapłaty z konkretną datą?
Edyta84 2026-03-29 12:35
Odpowiedź
Odpowiedź do: PatrykWarszawa
Też mam wrażenie, że w PZU cała gra toczy się o moment powstania roszczenia i to, czy to już „twardy” dług, czy dopiero potencjalna odpowiedzialność z umowy. Przy zaliczkach często wszystko się rozjeżdża na tym, czy klient skutecznie odstąpił/rozwiązał i jak macie opisane etapy odbioru, bo bez tego zwrot bywa mocno dyskusyjny. Z karami podobnie: sam poślizg nie zawsze wystarcza, liczą się konkretne przesłanki z umowy i to, czy klient w ogóle je naliczył prawidłowo. Macie w tych umowach kary „za każdy dzień” automatycznie, czy dopiero po wezwaniu/wyznaczeniu dodatkowego terminu?
Janek_94 2026-04-08 11:54
Odpowiedź
Odpowiedź do: PatrykWarszawa
Patryk, rozumiem o co Ci chodzi z tym „momentem powstania” roszczenia i to mi się wydaje kluczowe w tej sytuacji. Tylko w praktyce to bywa nieostre: zaliczka jest wpłatą „na poczet”, ale klient często już wcześniej sygnalizuje, że traktuje opóźnienie jako niewykonanie i zapowiada odstąpienie, więc trudno wyczuć, czy to jeszcze spór o realizację umowy, czy już de facto roszczenie o zwrot. Podobnie z karami umownymi – czasem naliczają się automatycznie „za każdy dzień”, ale potem i tak trzeba ustalić, czy przesłanki były spełnione i od kiedy. Ciekawi mnie też, jak to widzisz przy umowach, które trwają: jeśli firma chce dokończyć projekt po otwarciu PZU, to czy klient może wrzucać do jednego worka roszczenia sprzed i po dacie obwieszczenia. No i co z sytuacją, gdy klient odstępuje po obwieszczeniu, ale opóźnienie w większości narosło wcześniej – to bardziej „stare” roszczenie czy „nowe” zdarzenie? Z Twojego podejścia wynika, że papiery (oświadczenie o odstąpieniu/rozwiązaniu, wezwanie do zapłaty kary) mają ogromne znaczenie, a u wielu firm to się dzieje mailowo i chaotycznie. Macie w pamięci, czy w PZU patrzy się bardziej na samą treść umowy (kiedy kara się należała) czy na moment, w którym klient formalnie ją naliczył? Jaką datę przyjmujesz jako graniczną w takich mieszanych przypadkach: obwieszczenie czy coś jeszcze?
AsiaBiznes 2026-04-11 21:55
Odpowiedź
Odpowiedź do: PatrykWarszawa
Masz rację, że przy PZU zwykle rozstrzygające jest, kiedy roszczenie stało się wymagalne (czy to zwrot zaliczki po odstąpieniu/rozwiązaniu, czy kara po spełnieniu warunków z umowy), tylko w praktyce bywa spór, czy samo opóźnienie i wezwania klienta nie „uruchamiają” części roszczeń wcześniej, zwłaszcza gdy umowa nadal trwa. Macie w tych kontraktach kary liczone „za każdy dzień zwłoki” automatycznie od terminu, czy dopiero po wezwaniu/odstąpieniu?
Karolina_Warszawa 2026-03-29 13:39
U nas przy podobnym zamieszaniu wyszło, że klienci i tak patrzą zero-jedynkowo: albo projekt idzie do przodu i zostawiają zaliczkę w spokoju, albo przy opóźnieniach od razu chcą „oddajcie kasę + kara”, niezależnie od tego, czy formalnie umowa jeszcze trwa. W praktyce najbardziej mieszało to, czy klient skutecznie odstąpił/rozwiązał umowę i czy dało się pokazać realny postęp prac oraz koszty już poniesione, bo wtedy rozmowa o zwrocie zaliczki wyglądała inaczej niż przy „nic nie dostaliśmy”. Przy postępowaniu o zatwierdzenie układu zwykle pojawia się też chaos komunikacyjny i część klientów automatycznie „ustawia się w kolejce” z roszczeniem, nawet jeśli wcześniej dało się dogadać terminami. A te kary umowne często były bardziej kartą przetargową w negocjacjach niż czymś, co faktycznie potem ktoś konsekwentnie egzekwował. Macie w umowach zapis, że zaliczka jest bezzwrotna albo jak rozliczacie etapowo wykonane prace przy odstąpieniu?
Jakub_81 2026-03-29 14:41
W PZU zwrot zaliczek i kary za opóźnienie zwykle „robią się” wierzytelnościami klientów, tylko dużo zależy od tego, czy doszło już do odstąpienia/rozwiązania i jak w umowie jest opisane rozliczenie oraz naliczanie kar. Macie w tych umowach zapisy o prawie odstąpienia po terminie i czy klienci już złożyli oświadczenia o odstąpieniu/rozwiązaniu?
BartekLodz 2026-03-29 17:27
W PZU zwykle rozróżnia się to, co już jest „wymagalnym” roszczeniem (np. zwrot zaliczki po skutecznym odstąpieniu/rozwiązaniu albo naliczone kary za okres sprzed dnia układowego), od tego, co nadal wynika z trwającej umowy i może się zmieniać w zależności od tego, czy finalnie dokończycie projekt czy dojdzie do odstąpienia. Macie już wyznaczonego doradcę/nadzorcę układu i ustalony dzień układowy (oraz czy klienci formalnie złożyli oświadczenia o odstąpieniu)?
ZuzannaPlock 2026-03-29 20:50
Z tego co kojarzę, w postępowaniu o zatwierdzenie układu kluczowe jest to, kiedy powstało roszczenie klienta o zwrot zaliczki albo karę umowną – czy „przed” dniem układu/obwieszczeniem, czy już „po”, bo wtedy inaczej się to traktuje w rozliczeniach. Sama zaliczka nie zawsze działa jak „dług do oddania z automatu”, bo jeśli coś zostało faktycznie wykonane, to często wchodzi w grę rozliczenie wykonanej części i dopiero różnica może być sporna. Kary umowne za zwłokę to zwykle osobne roszczenie, ale ich naliczanie i wysokość często zależą od tego, czy opóźnienie jest po waszej stronie, czy były zmiany po stronie klienta, i co dokładnie macie w umowie o terminach/odbiorach. Jeśli klient odstępuje albo rozwiązuje umowę, to pojawia się jeszcze temat, czy w ogóle było skuteczne odstąpienie i jak liczyć rozliczenie (zwrot zaliczki vs. wynagrodzenie za dotychczasowe prace) oraz ewentualne odszkodowanie. W praktyce bywa też spór o potrącenie: klient próbuje potrącić kary z kwot do zapłaty albo z zaliczki, a przy restrukturyzacji dochodzą ograniczenia, kiedy i jak potrącenie działa. No i ważne: część tych żądań klientów bywa „na wszelki wypadek” wysyłana, ale dopiero dokumenty i stan zaawansowania projektu pokazują, co jest realnym roszczeniem, a co tylko straszeniem. Macie te zaliczki przyjęte już po rozpoczęciu problemów z płynnością, czy to były normalne wpłaty sprzed myśli o układzie, i czy w umowach jest zapis o rozliczeniu etapów/odbiorach?
NorbertRestruktWarszawa 2026-03-31 22:23
W PZU kluczowe jest zwykle rozróżnienie, czy roszczenia klientów o zwrot zaliczki i kary umowne traktujecie jako „stare” długi objęte układem, czy „nowe” zobowiązania powstałe już w toku całej procedury i bieżącej działalności — i to często zależy od tego, kiedy powstała podstawa do żądania zwrotu (odstąpienie/rozwiązanie, wymagalność) oraz jak w umowie opisano zaliczkę (zadatek vs zaliczka) i kary. Przy umowach w trakcie realizacji bywa też spór, czy klient ma roszczenie o zwrot całości, czy raczej o rozliczenie za już wykonany etap, a kary czasem da się „przyciąć” jeśli są rażąco wygórowane albo naliczane mimo przeszkód po stronie klienta. W praktyce dużo robi też to, jak komunikujecie harmonogram i czy jest formalne wezwanie do wykonania/wyznaczenie dodatkowego terminu, bo to wpływa na moment wymagalności i naliczania kar. Macie w tych umowach wpisane zadatki czy zwykłe zaliczki i czy klienci już złożyli skuteczne odstąpienia na piśmie?