Forum Doradztwo Restrukturyzacyjne

Czy utratę kluczowego kontraktu trzeba omówić z doradcą restrukturyzacyjnym?

Adam_od_wnioskow | 2026-08-25 12:12
Prowadzę firmę usługową i jeden z większych klientów zapowiedział zakończenie współpracy po obecnym miesiącu. Ten kontrakt dawał nam sporą część stałych przychodów, a jednocześnie mamy już opóźnienia w płatnościach do kilku dostawców. Zastanawiam się, czy taka utrata zlecenia jest czymś, co powinno być szczegółowo pokazane doradcy restrukturyzacyjnemu przy pierwszej rozmowie. Czy doradca powinien znać szczegóły wypowiedzenia umowy? Czy ma znaczenie, że próbujemy jeszcze negocjować przedłużenie współpracy?

Dyskusja (9)

Szymon90 2026-08-25 13:03
Tak, raczej nie ukrywałbym tego na pierwszej rozmowie, bo dla doradcy to może być istotny element oceny płynności, a nie tylko „problem sprzedażowy”. Utrata dużego kontraktu sama w sobie nie przesądza jeszcze o restrukturyzacji, ale w połączeniu z opóźnieniami wobec dostawców zmienia obraz sytuacji. Dobrze pokazać, jaką część przychodów dawał ten klient i czy są realne szanse szybko zastąpić te wpływy. Czy macie już policzone, na ile miesięcy wystarczy gotówki po zakończeniu tej współpracy?
NinaBiznes 2026-08-25 13:39
Odpowiedź
Odpowiedź do: Szymon90
Szymon90 ma tu sporo racji, bo doradca bez tej informacji może źle ocenić, jak szybko pogorszy się płynność po zakończeniu kontraktu. Dobrze też pokazać, jaki procent przychodów odpada i czy są już realne rozmowy z innymi klientami.
Arek90 2026-08-25 16:16
Odpowiedź
Odpowiedź do: Szymon90
Zgadzam się z Szymon90, bo przy zaległościach wobec dostawców utrata dużego klienta może mocno zmienić obraz sytuacji. Doradca na pierwszej rozmowie i tak będzie patrzył na realne przepływy, stałe koszty i to, czy firma ma z czego obsłużyć bieżące zobowiązania w kolejnych tygodniach. Ukrycie takiej informacji tylko utrudni sensowną ocenę, a przecież sam fakt utraty kontraktu nie oznacza automatycznie, że firma jest „do zamknięcia”. Dobrze mieć pod ręką liczby: ile ten klient dawał miesięcznie, jakie są zaległości i czy są już rozmowy z nowymi zleceniodawcami.
MirellaRestruktWarszawa 2026-08-25 18:01
Z mojego doświadczenia takie rzeczy dobrze powiedzieć od razu, bez pudrowania sytuacji. Doradca i tak będzie pytał o stałe przychody, zaległości, terminy płatności i to, co może się wydarzyć w najbliższych miesiącach, więc utrata dużego kontraktu mocno zmienia obraz firmy. U mnie dopiero pokazanie konkretów, czyli ile ten klient dawał miesięcznie i jakie faktury już wiszą, pozwoliło sensownie rozmawiać o opcjach. Macie już potwierdzone na piśmie zakończenie współpracy?
AsiaBiznes 2026-08-28 09:27
Odpowiedź
Odpowiedź do: MirellaRestruktWarszawa
Zgadzam się z Mirellą, przy takiej rozmowie ukrywanie utraty dużego klienta tylko zaciemnia sytuację, zwłaszcza gdy są już opóźnienia wobec dostawców. Czy masz policzone, jak duża luka w przychodach powstanie od przyszłego miesiąca?
BozenaDoradca 2026-08-25 19:14
Z mojego doświadczenia takie rzeczy lepiej powiedzieć od razu, bo doradca bez wiedzy o utracie dużego kontraktu może źle ocenić płynność na kolejne miesiące. Czy macie już policzone, jak duża część miesięcznych przychodów odpadnie po zakończeniu tej współpracy?
Edyta84 2026-08-25 21:23
Tak, taka informacja jest dość istotna przy pierwszej rozmowie, bo doradca bez tego może źle ocenić, czy problem jest chwilowy, czy już wpływa na płynność firmy. Dobrze pokazać nie tylko sam fakt utraty kontraktu, ale też jaką część przychodów dawał i jakie zobowiązania są już po terminie. Wtedy łatwiej ocenić, czy da się ułożyć spłaty z dostawcami, czy trzeba myśleć o formalnych działaniach. Macie już jakieś realne rozmowy o zastąpieniu tego klienta innym zleceniem?
GabrielaPlockRestrukt 2026-08-27 09:26
Tak, taki kontrakt dobrze pokazać już na początku, bo doradca bez tego może źle ocenić realne przepływy i skalę problemu z płynnością. Istotne będzie też, czy macie szansę szybko zastąpić te przychody innym klientem.
PatrycjaLodz 2026-09-04 22:09
Tak, ja bym tego nie ukrywał przy pierwszej rozmowie, bo dla doradcy to raczej jedna z kluczowych informacji o tym, co dzieje się z płynnością firmy. Sama utrata kontraktu to jedno, ale w połączeniu z opóźnieniami wobec dostawców może już pokazywać, że problem nie jest tylko chwilowy. Dobrze mieć pod ręką liczby: jaki procent przychodów dawał ten klient, od kiedy go nie będzie i jakie zobowiązania są już po terminie. Doradca bez takich danych może nie ocenić realnie, czy chodzi o przejściową dziurę w budżecie, czy o coś poważniejszego. Istotne może być też to, czy macie podpisane inne umowy, które w najbliższych miesiącach częściowo zastąpią ten przychód. Ja opisałbym sytuację możliwie konkretnie, bez upiększania, bo wtedy rozmowa będzie bardziej praktyczna. Czy ten kontrakt dawał bardziej 20-30% przychodów, czy raczej ponad połowę?