Jak realnie wyliczyć propozycje układowe dla różnych grup wierzycieli?
Marcin_z_Zyrardowa
|
2026-09-18 19:37
Przygotowujemy propozycje układowe dla firmy usługowej i mam wątpliwość, od czego w praktyce zacząć ustalanie wysokości rat. Wyniki z ostatnich miesięcy są nierówne, a prognozowany cash flow mocno zależy od sezonu i terminowych płatności klientów. Do tego mamy bank, ZUS, dostawców oraz kilku wierzycieli zabezpieczonych, więc trudno zaproponować wszystkim takie same warunki. Czy najpierw określa się kwotę, którą firma bezpiecznie wygeneruje na spłaty, a dopiero później dzieli wierzycieli na grupy i ustala poziom zaspokojenia? Zastanawiam się też, jak duży zapas zostawić w harmonogramie, żeby propozycje dobrze wyglądały w teście interesu wierzycieli, ale jednocześnie nie okazały się nierealne po kilku słabszych miesiącach.
Dyskusja (4)
Marcin_92
2026-09-18 19:48
Ja zacząłbym od ostrożnego cash flow, z uwzględnieniem sezonowości i bufora na opóźnienia klientów, bo dopiero z niego wynika realna kwota dostępna na raty. Potem warto podzielić wierzycieli na grupy według zabezpieczeń i charakteru należności, a warunki porównać z tym, co prawdopodobnie dostaliby w upadłości. Lepiej zaproponować dłuższy, ale wykonalny harmonogram niż wysokie raty, których firma po kilku miesiącach nie udźwignie.
Hubert_Doradca
2026-09-19 06:21
Odpowiedź
Odpowiedź do: Marcin_92
To rozsądne podejście, tylko dodałbym, że wysokość rat warto liczyć na kilku scenariuszach cash flow, a nie wyłącznie na jednym ostrożnym wariancie. Pomocny jest też test interesu wierzycieli, bo pozwala uzasadnić różne warunki dla banku, ZUS-u, dostawców i wierzycieli zabezpieczonych; szerzej opisano to tutaj: Jak powstają propozycje układowe dla wierzycieli?. Harmonogram powinien zostawiać firmie bufor na bieżące koszty, inaczej nawet dobrze wyglądające propozycje szybko okażą się niewykonalne.
PatrycjaLodz
2026-09-19 16:04
Zaczęłabym od ostrożnego wyliczenia nadwyżki gotówkowej, którą firma jest w stanie regularnie przeznaczać na raty także w słabszych miesiącach. Dopiero potem warto podzielić wierzycieli na grupy według rodzaju i poziomu zabezpieczenia oraz porównać proponowane warunki z tym, co realnie odzyskaliby w scenariuszu upadłości. Harmonogram lepiej oprzeć na wariancie ostrożnym i uwzględnić sezonowość, zamiast zakładać terminowe wpływy od wszystkich klientów. Podobny watek byl tez tutaj: Nowe zamówienia i zakupy przed układem - gdzie jest granica?.
NataliaWarszawaDoradca
2026-09-19 22:57
Zaczęłabym od ostrożnego wyliczenia nadwyżki gotówkowej, którą firma będzie w stanie regularnie przeznaczać na spłaty, także w słabszych miesiącach. Dopiero potem warto podzielić wierzycieli na grupy według ich sytuacji prawnej i ekonomicznej oraz porównać proponowane warunki z tym, co realnie uzyskaliby w scenariuszu upadłości. Przy nierównych wynikach bezpieczniejszy bywa harmonogram sezonowy albo raty z buforem, zamiast opierania układu na optymistycznych wpływach.