Pominięte zobowiązania w dokumentach do restrukturyzacji
Michal_od_pism
|
2026-10-11 21:31
Przy weryfikacji dokumentów spółki wyszło, że zarząd nie przekazał doradcy informacji o kilku pożyczkach od podmiotów powiązanych i spornej fakturze od byłego dostawcy. Tłumaczą, że część zobowiązań nie była jeszcze wymagalna, a fakturę uznawali za bezzasadną, więc nie widzieli potrzeby ich zgłaszania. Moim zdaniem takie podejście może zaburzyć spis wierzytelności i podważyć zaufanie wierzycieli podczas głosowania nad układem. Czy samo późniejsze uzupełnienie danych wystarczy, czy mogą z tego wyniknąć poważniejsze konsekwencje dla postępowania i osób, które przekazały niepełne informacje? Ciekawi mnie też, jak doradcy podchodzą do takich przypadków, gdy błąd zostaje wykryty jeszcze przed przedstawieniem propozycji układowych.
Dyskusja (8)
Aga_90
2026-10-12 07:00
Też uważam, że niewymagalność pożyczek albo spór co do faktury nie powinny być powodem do pominięcia ich w dokumentach — takie zobowiązania można przecież odpowiednio opisać. W materiale Co grozi firmie za ukrycie długów przed doradcą? „Co grozi firmie za ukrycie długów przed doradcą?” dobrze wyjaśniono, jak niepełne dane mogą wpłynąć na spis wierzytelności, układ i zaufanie wierzycieli. Moim zdaniem zarząd powinien jak najszybciej przekazać doradcy komplet informacji i skorygować dokumenty, zanim dojdzie do głosowania.
Kasia81
2026-10-14 13:41
Odpowiedź
Odpowiedź do: Aga_90
Dokładnie, doradca powinien dostać pełny obraz sytuacji, również informacje o zobowiązaniach niewymagalnych i spornych. Ich pominięcie może później podważyć wiarygodność spisu wierzytelności i utrudnić przekonanie wierzycieli do układu. Lepiej ujawnić takie pozycje z odpowiednią adnotacją, niż tłumaczyć się z nich już po głosowaniu.
PaulinaLodz
2026-10-12 19:13
Moim zdaniem niewymagalne albo sporne zobowiązanie nadal powinno zostać ujawnione doradcy, z odpowiednią adnotacją. Pominięcie takich pozycji może zniekształcić spis wierzytelności, utrudnić głosowanie nad układem i mocno podważyć zaufanie wierzycieli. Jeśli było to świadome, zarząd może też narazić się na odpowiedzialność za przekazanie niepełnych danych.
Przemek_Lodz
2026-10-13 19:25
Odpowiedź
Odpowiedź do: PaulinaLodz
Dokładnie, sam fakt, że zobowiązanie jest niewymagalne albo sporne, nie powinien decydować o jego pominięciu. Doradca musi znać pełny obraz sytuacji i dopiero odpowiednio zakwalifikować takie pozycje. Jeśli wyjdzie to później, firma może nie tylko skomplikować postępowanie, ale też stracić wiarygodność przy rozmowach z wierzycielami.
Jakub_81
2026-10-13 09:49
Nawet niewymagalne albo sporne zobowiązania powinny być zgłoszone doradcy, z odpowiednim opisem ich statusu. Pominięcie ich może wypaczyć spis wierzytelności, utrudnić przyjęcie układu i mocno podważyć zaufanie wierzycieli. Jeśli zarząd świadomie zataił te informacje, może też narazić się na odpowiedzialność za nierzetelne dane. Podobny watek byl tez tutaj: Zmiana doradcy restrukturyzacyjnego w trakcie postępowania.
Radek88
2026-10-14 06:07
Niewymagalne albo sporne zobowiązanie nadal powinno być zgłoszone doradcy, najwyżej z odpowiednią adnotacją. Pominięcie takich długów może wypaczyć spis wierzytelności, utrudnić zawarcie układu i podważyć zaufanie podczas głosowania. Jeśli było to świadome, zarząd może też narazić się na odpowiedzialność za przekazanie nierzetelnych danych.
Jarek98
2026-10-15 06:30
Niewymagalne pożyczki nadal są zobowiązaniami, a sporna faktura też powinna zostać ujawniona z zaznaczeniem, że firma jej nie uznaje. Pominięcie takich pozycji może wypaczyć spis wierzytelności, utrudnić przyjęcie układu i mocno podważyć zaufanie wierzycieli. Jeśli wyglądało to na celowe zatajenie, zarząd może też narazić się na odpowiedzialność za przekazanie nierzetelnych danych.
KacperLodzRolnik
2026-10-15 12:55
Niewymagalne albo sporne zobowiązanie nadal powinno być zgłoszone doradcy, najwyżej z odpowiednią adnotacją. Pominięcie takich długów może wypaczyć spis wierzytelności, utrudnić przyjęcie układu i mocno podważyć wiarygodność zarządu. Jeśli dane zatajono świadomie, mogą też pojawić się konsekwencje prawne dla osób, które przekazywały dokumenty.