Restrukturyzacja firmy w Płocku – czy da się otworzyć postępowanie, gdy mam już zaległości i wypowiedziane umowy?
Arkadiusz_Doradca
|
2026-03-13 11:43
Prowadzę niewielką firmę usługową w Płocku i od około 3 miesięcy mam narastające zaległości wobec dwóch dostawców oraz ZUS. Jeden z kontrahentów już zapowiedział wypowiedzenie umowy, a ja chciałbym uniknąć dalszej eskalacji i egzekucji. Jestem na etapie rozważania postępowania o zatwierdzenie układu, ale nie wiem, czy przy takiej sytuacji w ogóle jest to realne. Czy ktoś z Płocka przerabiał podobny przypadek i może powiedzieć, czy da się rozpocząć restrukturyzację, gdy część zobowiązań jest już przeterminowana i relacje z kontrahentami są napięte?
Dyskusja (3)
AsiaBiznes
2026-03-13 13:48
Też mam wrażenie, że przy zaległościach i wypowiadanych umowach to wcale nie przekreśla PZU, tylko robi się wyścig z czasem i dużo zależy od tego, czy jeszcze masz przepływy, żeby utrzymać firmę w trakcie dogadywania układu. Kluczowe jest, czy już masz zajęcia/egzekucję albo wezwania do zapłaty z terminami „na wczoraj”, i czy ZUS to czyste składki czy też odsetki/układy ratalne. U Ciebie to raczej wygląda na etap, gdzie szybka rozmowa z doradcą restrukturyzacyjnym mogłaby pokazać, czy da się spiąć propozycje dla tych dwóch dostawców i ZUS-u tak, żeby nie poszło w komornika. Masz już jakieś wypowiedzenie na piśmie czy dopiero zapowiedź?
Milosz_96
2026-03-13 13:57
Da się myśleć o postępowaniu o zatwierdzenie układu nawet wtedy, gdy już są zaległości i ktoś wypowiada umowy — samo to nie przekreśla tematu. Kluczowe jest raczej to, czy firma jeszcze generuje przychód i czy da się ułożyć realne propozycje spłat, które wierzyciele w ogóle rozważą. ZUS bywa trudnym wierzycielem, ale w praktyce ludzie próbują układu także z zaległościami wobec ZUS, tylko trzeba mieć sensowny plan i dokumenty w miarę ogarnięte. Jeśli kontrahent już wypowiedział albo wypowie umowę, to układ nie „cofa” automatycznie tej decyzji, więc trzeba patrzeć, czy po tej stracie dalej masz z czego działać. Z drugiej strony, przy dobrze poprowadzonych rozmowach czasem udaje się utrzymać współpracę albo chociaż dogadać warunki na przejściowy okres, bo wielu dostawców woli jakąś przewidywalność niż komornika i chaos. Te 3 miesiące opóźnień to jeszcze etap, gdzie często da się to poukładać, ale liczy się tempo, bo jak wejdą twarde działania windykacyjne, robi się dużo bardziej nerwowo. Masz już jakieś zajęcie konta albo wezwania przedsądowe/pozew od któregoś z dostawców?
Zosia_Rolnik
2026-03-13 18:12
Odpowiedź
Odpowiedź do: Milosz_96
Też mam wrażenie, że same zaległości i nawet wypowiadane umowy nie zamykają tematu, tylko zmieniają to, jak trudno będzie to „dowieźć” w praktyce. Przy ZUS i dwóch dostawcach dużo zależy od tego, czy masz jeszcze stałe wpływy i czy jesteś w stanie pokazać sensowny plan spłat bez obiecywania gruszek na wierzbie. No i jeśli kontrahent już zrywa współpracę, to pytanie, czy masz alternatywę, bo bez ciągłości zleceń układ może się rozjechać na starcie. Masz obecnie jakieś regularne przychody i ile mniej więcej wynoszą miesięczne zaległości (rzędu kilku czy kilkudziesięciu tysięcy)?