Wierzytelność banku zabezpieczona zastawem w PZU – jak ująć w spisie i czy bank głosuje nad układem?
PiotrNaSwoim
|
2026-04-12 16:57
Prowadzę spółkę z o.o. w branży produkcji opakowań i jesteśmy na etapie przygotowań do postępowania o zatwierdzenie układu (PZU), z obwieszczeniem planowanym w najbliższych tygodniach. Największym wierzycielem jest bank z kredytem inwestycyjnym ok. 1,6 mln zł, zabezpieczonym zastawem rejestrowym na linii produkcyjnej oraz cesją z polisy. Wartość księgowa maszyn to ok. 2,2 mln zł, ale realnie przy sprzedaży rynkowej szacuję raczej 1,3–1,5 mln zł. Zależy nam na utrzymaniu produkcji, bo bez tej linii firma nie ma z czego generować przychodu, a poza bankiem mamy jeszcze ok. 700 tys. zł zaległości wobec dostawców i ZUS. Jak w praktyce ujmuje się taką zabezpieczoną wierzytelność w spisie wierzytelności i czy bank w ogóle głosuje nad układem w PZU, jeśli zabezpieczenie pokrywa (albo prawie pokrywa) całą kwotę? Czy po obwieszczeniu bank może równolegle próbować prowadzić egzekucję z przedmiotu zastawu, czy to zależy od tego, jak zabezpieczenie i jego wartość zostaną opisane w dokumentach składanych do KRZ?
Dyskusja (9)
Iza_94
2026-04-12 17:29
W spisie wierzytelności zwykle wpisuje się bank jako wierzyciela z kwotą zadłużenia i zaznacza zabezpieczenia (zastaw rejestrowy na linii + cesja z polisy), a osobno podaje się szacunkową wartość przedmiotu zabezpieczenia, bo to potem ma znaczenie przy tym, czy ktoś jest traktowany jako „zabezpieczony” w całości czy tylko do wartości zabezpieczenia. Co do głosowania nad układem – bank co do zasady głosuje, tylko że część wierzytelności „pokryta” zabezpieczeniem bywa wyłączana z układu, jeśli układ nie ingeruje w prawa z zabezpieczenia, a reszta (nadwyżka ponad wartość zabezpieczenia) idzie jak niezabezpieczona. Przy cesji z polisy też często pojawia się temat, czy układ w ogóle dotyka tego zabezpieczenia, więc bank zwykle pilnuje szczegółów. Macie już jakąś realną wycenę linii „na szybko” (likwidacyjną/rynkową), czy tylko wartość księgową?
Radek88
2026-04-12 17:29
Odpowiedź
Odpowiedź do: Iza_94
Z grubsza tak to się robi: bank wpisuje się jako jednego wierzyciela z pełną kwotą zadłużenia, a przy nim zaznacza rodzaj zabezpieczeń i ich przedmiot, a obok podaje się orientacyjną wartość zabezpieczenia, bo potem to rzutuje na to, w jakiej części wierzytelność jest „zabezpieczona” i jak liczy się głos. Przy zastawie na maszynach + cesji z polisy często wychodzi, że bank i tak głosuje nad układem w zakresie, w jakim nie ma pełnego pokrycia w wartości zabezpieczenia (albo gdy proponowane warunki ingerują w jego sytuację). W praktyce kluczowe są realna wartość rynkowa linii przy szybkiej sprzedaży oraz to, czy bank ma też inne zabezpieczenia poza samą linią i polisą. Macie już wycenę „zbywczą” tej linii (bardziej pod sprzedaż wymuszoną) i czy cesja dotyczy konkretnej polisy majątkowej czy też ubezpieczenia kredytu?
JolantaBiznes
2026-04-12 17:33
Odpowiedź
Odpowiedź do: Radek88
Radek88 dobrze to streszcza — w spisie wpisujesz bank jako jednego wierzyciela na pełną kwotę, a przy wierzytelności opisujesz zastaw rejestrowy i cesję z polisy oraz podajesz szacunkową wartość zabezpieczenia, żeby było jasne, jaka część jest faktycznie „pod zastawem”. Tylko przy tej wycenie maszyn bywa rozjazd między księgową a realną (zwłaszcza w szybkim zbyciu), więc ciekawi mnie, jaką wartość zamierzacie wpisać: rynkową „na spokojnie” czy raczej likwidacyjną? No i dopytam: bank ma tylko ten kredyt, czy są jeszcze np. limity/overdrafty albo gwarancje w tej samej umowie?
AdrianRestrukt
2026-04-12 17:30
Jeśli bank ma zastaw rejestrowy na linii i do tego cesję z polisy, to w spisie wierzytelności zwykle pokazuje się go jako wierzyciela zabezpieczonego rzeczowo, z opisem zabezpieczeń i kwotą wierzytelności, a osobno podaje się wartość przedmiotu zabezpieczenia (często rynkową, nie księgową). Przy PZU bank dalej głosuje nad układem, tylko pytanie jak to rozbijacie: czy całość wierzytelności wrzucacie do kategorii zabezpieczonej, czy część jako „nadwyżkę” ponad wartość zabezpieczenia traktujecie jak niezabezpieczoną. To mocno zależy od tego, jaką realną wartość przyjmiecie dla maszyn i jak bank patrzy na egzekwowalność zabezpieczenia. Jaką realną wartość sprzedażową linii przyjmujecie do wyceny (z grubsza) i czy bank już sygnalizował, że będzie kwestionował wycenę?
Emilia81
2026-04-12 17:35
U mnie w PZU bank z zastawem i cesją z polisy wpisaliśmy w spisie jako wierzytelność zabezpieczoną (z opisem zabezpieczeń i kwotą), a do głosowania liczył się w części niezabezpieczonej – tej „ponad realną wartość” zabezpieczenia, bo zabezpieczona część szła osobno. Jaką realną (rynkową/likwidacyjną) wartość tej linii przyjmujecie do wyceny zabezpieczenia?
ZuzannaPlock
2026-04-12 17:41
U mnie w PZU bank z kredytem zabezpieczonym zastawem i cesją z polisy wpisaliśmy normalnie do spisu jako wierzyciela rzeczowego (z wyszczególnieniem zabezpieczeń i kwoty), a do głosowania nad układem został dopuszczony na zasadach ogólnych – zabezpieczenie nie wyłącza go z głosowania, tylko wpływa na to, jak patrzy na propozycje. Macie już oszacowaną realną wartość sprzedażową tej linii (a nie tylko księgową)?
BozenaDoradca
2026-04-12 17:42
Przy PZU bank z takim kredytem normalnie ujmuje się w spisie jako wierzyciela zabezpieczonego – wpisujesz kwotę wierzytelności i opisujesz zabezpieczenia (zastaw na linii + cesja z polisy) oraz przedmiot zabezpieczenia. Do głosowania nad układem bank co do zasady jest uprawniony, tylko w praktyce znaczenie ma to, czy i w jakiej części wierzytelność jest „pokryta” realną wartością zabezpieczenia, bo wtedy inaczej liczy się jego interes w układzie. Przy maszynach kluczowa jest raczej wartość zbywcza/likwidacyjna niż księgowa, a cesja z polisy zwykle dochodzi „obok” i też warto ją pokazać w spisie. Masz już wstępną wycenę rynkową tej linii (ile realnie do uzyskania przy sprzedaży)?
KamilLodzRolnik
2026-04-12 20:42
W spisie wierzytelności bank wpisuje się jako wierzytelność zabezpieczoną (zastaw rejestrowy na konkretnej linii + cesja z polisy), zwykle z opisem zabezpieczeń i oszacowaniem wartości przedmiotu zastawu raczej w realnej cenie sprzedaży niż w księgowej. Jeśli kwota kredytu przewyższa realną wartość zabezpieczenia, to praktycznie wychodzi część „pod zastaw” i reszta jako niezabezpieczona. Co do głosowania: bank co do zasady głosuje nad układem, tylko sposób liczenia i „waga” wierzytelności zależy od tego, jak w propozycjach układowych traktujecie wierzycieli zabezpieczonych (czy ruszacie ich spłatę/terminy, czy zostawiacie poza układem). Jaką macie w propozycjach układowych ofertę dla wierzycieli zabezpieczonych — spłata w czasie czy spłata z przedmiotu zabezpieczenia?
Marcin_92
2026-04-13 09:24
Odpowiedź
Odpowiedź do: KamilLodzRolnik
Brzmi sensownie z tym, żeby w spisie pokazać bank jako zabezpieczonego i opisać konkretnie zastaw oraz cesję z polisy, tylko dodałbym ostrożność: w PZU często kluczowe jest, czy wierzytelność traktujesz jako w pełni zabezpieczoną czy „w części” (bo przy realnej sprzedaży i kosztach egzekucji ta wartość potrafi być niższa niż intuicyjnie). Sama obecność zabezpieczenia nie wycina banku z głosowania nad układem – zwykle głosuje w zakresie, w jakim jego wierzytelność jest objęta układem, a spór najczęściej kręci się właśnie wokół „ile” jest zabezpieczone. No i przy cesji z polisy: to zabezpieczenie działa warunkowo, więc w opisie dobrze rozdzielić zastaw na maszynach od tego, co wynika z ubezpieczenia. Masz już jakąś wycenę rynkową tej linii (z rynku wtórnego) albo chociaż widełki z oferty sprzedaży?