Przedawnienie roszczeń w firmie: od kiedy liczyć i co je przerywa?
UkladAnna
|
2026-04-11 23:05
Mam małą firmę i przygotowuję się do restrukturyzacji, a jednocześnie wracają do mnie stare sprawy z kontrahentami. Jeden wierzyciel przysłał teraz wezwanie do zapłaty za faktury z 2020 r., a z drugiej strony ja mam nieuregulowaną należność od klienta jeszcze z 2019 r. i nie wiem, czy nie jest już „po terminie”. Gubię się, od kiedy realnie liczy się bieg przedawnienia (od daty faktury, terminu płatności, czy np. odbioru usługi) i czy takie rzeczy jak rozmowy o ugodzie, prośba o raty albo częściowa wpłata przerywają albo zawieszają przedawnienie. Zastanawiam się też, czy w kontekście postępowania restrukturyzacyjnego wpisanie czegoś do spisu wierzytelności albo potwierdzanie salda nie zrobi mi krzywdy, jeśli roszczenie było już przedawnione. Czy możecie podpowiedzieć, na jakie najważniejsze terminy i wyjątki uważać w praktyce, żeby nie przegapić szansy albo nie „odnowić” długu niechcący?
Dyskusja (3)
KorneliaBiznesLodz
2026-04-12 06:15
Z tego co przerabiałam, przy fakturach bieg przedawnienia zwykle liczy się od terminu płatności (czyli od momentu wymagalności), a nie od samej daty wystawienia czy odbioru. Warto też pamiętać, że np. wniesienie pozwu/wniosku do sądu, mediacja albo jednoznaczne uznanie długu przez dłużnika mogą bieg przerwać i wtedy liczy się „od nowa”. Dla uporządkowania tematu mam pod ręką sensowne kompendium: Przedawnienie roszczeń - najważniejsze terminy i wyjątki Przedawnienie roszczeń - najważniejsze terminy i wyjątki. A u Was w umowach są jakieś nietypowe zapisy (raty, rozliczenia etapowe), które mogą przesuwać moment wymagalności?
BartekLodz
2026-04-12 21:08
U mnie w firmie księgowa zawsze powtarza, że bieg przedawnienia najczęściej liczy się nie od daty wystawienia faktury, tylko od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, czyli zwykle od terminu płatności (a przy usługach/dostawach bywa, że kluczowe jest też prawidłowe wykonanie/odbiór, jeśli od tego zależy zapłata). Warto pamiętać, że samo wezwanie do zapłaty raczej nie „przerywa” przedawnienia, a przerywają je dopiero konkretne czynności typu pozew/wniosek do sądu, egzekucja albo uznanie długu przez drugą stronę (nawet częściowa spłata czy prośba o rozłożenie na raty). Ja bym w Twojej sytuacji przejrzał umowy i korespondencję, bo czasem jedna wiadomość o uznaniu długu albo negocjacjach potrafi zmienić datę startu/liczenia terminu. Jeśli wchodzisz w restrukturyzację, to tym bardziej dobrze to poukładać na osi czasu, bo łatwo coś przeoczyć.
GabrielaPlockRestrukt
2026-04-13 10:53
U mnie w firmie pomogło podejście, że co do zasady bieg przedawnienia liczy się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, czyli najczęściej od terminu płatności z faktury/umowy, a nie od samej daty wystawienia. Warto też pamiętać, że samo wezwanie do zapłaty zwykle nie „zeruje” terminu, ale przerwać bieg mogą np. czynności przed sądem/komornikiem albo uznanie długu (choćby częściowa spłata czy sensownie sformułowana ugoda). Jeśli wchodzą w grę różne typy umów i relacje B2B/B2C, to terminy i wyjątki potrafią się różnić, więc ja bym te dwie sprawy rozpisała na daty: kiedy był termin płatności i czy po drodze było coś, co mogło przerwać albo zawiesić bieg.